Senatorowie od wczoraj pracują nad projektem budżetu. Na razie zajęły się nim tzw. komisje branżowe. Choć Sejm wykreślił już z budżetu dochody z abolicji podatkowej oraz obniżył prognozę wpływów z opłat restrukturyzacyjnych, to nadal najwięcej kontrowersji wzbudzają wśród członków opozycji szacunki dotyczące dochodów. Zdaniem senatora Andrzeja Wielowieyskiego (Blok Senat 2001) rząd zbyt optymistycznie zaplanował przyszłoroczny PIT.

- Jak osiągnąć 8-9-proc. wzrost w tej części dochodów przy takich płacach i emeryturach oraz poziomie inflacji? Według moich obliczeń, nie będzie to więcej niż 4% - mówił senator Wielowieyski. Jego zdaniem, bardzo napięta jest też prognoza wzrostu PKB. Jeśli zamiast planowanych 3,5% uda się osiągnąć 2,5%, to będzie to oznaczać spadek dochodów o ok. 1 mld zł, mówił senator.

Wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner odrzucała zarzuty o przeszacowaniu wpływów z podatków osobistych. Jak powiedziała, prognozy resortu zostały sporządzone na podstawie szacunków realnego wzrostu płac (o 1,7%) oraz emerytur i rent (ok. 1,5%). Duży wpływ na poziom dochodów z PIT będzie miało wygasanie praw do niektórych ulg. Tylko w przypadku tzw. dużej ulgi budowlanej budżet zyska w 2003 r. ok. 1,4 mld zł. Zamrożenie progów da ok. 904 mln zł, a podatek od zysków z oszczędności ok. 1,38 mld zł. Choć tzw. premia podatkowa (czyli możliwość zaliczania do kosztów trudno ściągalnych należności) to dla budżetu strata ok. 250 mln zł, to jednak ma być ona pokryta wyższą ściągalnością. A 240 mln zł, które nie trafią do państwowej kasy z powodu przyspieszonej amortyzacji, zostanie zrekompensowanych wyższymi dochodami z podatku od firm.

- Tegoroczne wpływy z podatków są realizowane zgodnie z planem, mimo dwukrotnie mniejszej inflacji. Wszystko wskazuje na to, że uda się osiągnąć to, co zostało zapisane w ustawie budżetowej - mówiła wiceminister Wasilewska - Trenkner.

Komisje senackie mają zakończyć prace nad projektem budżetu jeszcze w tym tygodniu - tak, aby Senat mógł go przyjąć w pierwszej połowie grudnia. Wtedy mógłby się powieść plan koalicji rządzącej uchwalenia budżetu przed końcem roku.