Opisany na wstępie fałszywy sygnał wybicia z konsolidacji doprowadził do załamania wzrostowej w średnim terminie tendencji z 2001 roku i powrót do dominującego od czterech lat trendu bocznego. Przybliżone wartości wyznaczające zakres wahań w długim terminie można określić na 2,20 zł dla dolnego ograniczenia horyzontalnej tendencji oraz 3,20 dla jej górnej granicy. Te same wartości liczone po lokalnych ekstremach ukształtowanych w latach 1999 i 2002 wynoszą odpowiednio 2,12 zł i 3,44 zł.
Dla większości inwestorów nie ulega zatem wątpliwości, iż cena akcji będzie dalej zmierzać na południe, w kierunku historycznego minimum. Takim przekonaniem zapewne można tłumaczyć fakt, iż cały spadek rozpoczęty w styczniu odbywał się przy bardzo małej aktywności inwestorów, wyrażanej skalą obrotów towarzyszących zniżce. Potencjalni kupujący zdecydowanie czekają na niższe poziomy, sprzedają jedynie ci posiadacze akcji, którzy dokonali ich zakupu w oczekiwaniu na wybicie z trendu bocznego i zapewne głównie od nich pochodzi podaż. Pozostała część inwestorów zaakceptowała prawdopodobnie długi horyzont zrealizowanej inwestycji w akcje spółki.
Dlatego pewne zdziwienie może budzić pojawienie się większego wolumenu w ostatnich dwóch tygodniach. Zapewne ponowne zainteresowanie inwestorów akcjami Wilbo należy wiązać z osiągnięciem przez kurs poziomu wsparcia wyznaczanego przez nieznacznie rosnącą linię, łączącą dołki z lat 1999 i 2001. W omawianej perspektywie czasowej dwukrotnie podaż wyczerpała się właśnie na jej wysokości, co przy kolejnym jej teście skłoniło inwestorów do dokonania zakupów.
Jednak ich nadzieje mogą się nie ziścić. Wskaźniki analizy technicznej wyraźnie sugerują, iż dużych szans na kontynuację wzrostów po prostu nie ma. Dzienny RSI wybił się w dół z trendu wzrostowego i obecnie notuje już wartości poniżej 50. W przypadku MACD, wstępny sygnał sprzedaży wynikający z przecięcia w dół linii sygnalnej przez wskaźnik, został potwierdzony przełamaniem poziomu równowagi. Nieco bardziej optymistyczne nastawienie do rynku sugeruje tygodniowa wersja MACD, gdzie nadal aktualny jest wstępny sygnał kupna. Jednakże należy zauważyć, iż wskaźnik nie zdołał się oddalić od linii sygnalnej, a ponadto konstruowany na jego bazie histogram rozpoczął już zniżki.
Powyższe sygnały, informujące o braku podstaw do angażowania się w akcje Wilbo, potwierdza obserwacja dotycząca relatywnie słabego zachowania się kursu w porównaniu ze stanem całego rynku mierzonego indeksem WIG. Aczkolwiek trzeba też zaznaczyć, iż na ogół omawiane walory zyskiwały uznanie inwestorów w końcowych fazach wzrostów na warszawskiej giełdzie. Taka nadzieja to jednak za mało, by podejmować decyzje o zakupie akcji.