- Kupowanie dewiz na potrzeby spłat odsetkowych osłabiłoby kurs złotego. Trzeba będzie to przetestować na wiosnę - powiedział R. Michalski w wywiadzie dla PAP. Dodał, że MF mogłoby kupować waluty również na inne potrzeby. - Musimy stać się normalnym aktorem na rynku. Przyjmuję sugestie kolegów z banku centralnego - stwierdził wiceminister. W opinii ekonomistów, jest to pierwszy taki przypadek w naszym regionie.
Do interwencji walutowych może się również zobowiązać NBP. Bank niespodziewanie podał wczoraj w komunikacie, że nie wyklucza wprowadzenia szerokiego pasma wahań złotego przed wejściem Polski do ERM II.
RPP zaproponowała Ministerstwu Finansów w maju, aby walutę potrzebną do spłaty zadłużenia zagranicznego kupowało na rynku zamiast w NBP. Była to odpowiedź na naciski ze strony rządu, który domagał się od Rady rozpoczęcia interwencji w celu osłabienia złotego.
Zapowiedź resortu finansów z zadowoleniem przyjął wczoraj Dariusz Rosati z RPP. - Cieszę się, że taka wypowiedź miała miejsce. Ministerstwo potrzebuje pieniędzy na obsługę zadłużenia, a w gospodarce rynkowej powinno się je skupować na rynku - stwierdził D. Rosati. Dodał jednak, że takie działania nie doprowadzą do osłabienia złotego w długim terminie. - Marzenie o permanentnym osłabieniu złotego to utopia w sytuacji działania czynników fundamentalnych, takich jak perspektywa wejścia Polski do Unii Europejskiej - powiedział członek RPP.
Podobnego zdania są ankietowani przez PARKIET ekonomiści. - Jeszcze nikt do tej pory nie wygrał z rynkiem, nawet duże banki centralne, które podejmowały wspólne interwencje walutowe - twierdzi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK. - Trwałe osłabienie złotego nie wchodzi w rachubę - mówi Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. Jego zdaniem, interwencje MF mogą natomiast doprowadzić do tego, że złoty będzie się bardziej wahał, bo inwestorzy będą spekulowali, kiedy resort pojawi się na rynku. Marek Zuber, niezależny ekonomista, zwraca również uwagę na to, że jeśli rząd będzie kupował waluty w kraju, to zmniejszy emisje obligacji za granicą. - Można przypuszczać, że przynajmniej część inwestorów zagranicznych zwiększy wtedy zakupy papierów skarbowych denominowanych w złotych. A to ponownie podbije kurs naszej waluty - uważa M. Zuber.