Zgodnie z rządową propozycją, w 2003 r. renty i emerytury wzrosną o 3,7%, a waloryzacja odbędzie się 1 marca, a nie 1 czerwca, jak było to dotychczas. Oznacza to, że przeciętna emerytura wzrośnie o 43 zł, renta inwalidzka o 31 zł, a renta rodzinna o 37 zł. Środki na podwyżkę rent i emerytur są zabezpieczone w budżecie państwa. Miesięcznie oznacza to dla państwa wydatek 341 mln zł.

Tymczasem w Sejmie znajduje się już kolejny projekt ustawy o świadczeniach społecznych, przygotowany przez Ministerstwo Pracy, który reguluje kompleksowo kwestię rewaloryzacji rent i emerytur. Zakłada on, że proces ten będzie już co roku odbywał się 1 marca, a wysokość podwyżki będzie uzależniona od inflacji oraz wzrostu średniej płacy w roku poprzedzającym rewaloryzację. - Gdyby się okazało, że od stycznia do czerwca danego roku inflacja wyniosła więcej niż 5%, będzie druga rewaloryzacja we wrześniu - mówi Krzysztof Pater, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Projekt nie dopuszcza możliwości obniżenia emerytur i rent, gdybyśmy mieli do czynienia z deflacją i spadkiem wynagrodzeń. - W takiej sytuacji po prostu nie będzie podwyżki świadczeń - mówi K. Pater.