Według pogłosek, na rynku pojawił się poważny inwestor finansowy, który jest zainteresowany przejęciem sporego pakietu akcji Mostostalu. Niewykluczone że to właśnie jego zlecenia tłumaczą wysoki popyt.
Na pewno większy obrót walorami spółki budowlanej nie jest efektem płynących z niej informacji. Dawno nie publikowała ona żadnego raportu bieżącego, który mógłby tak pozytywnie oddziaływać na rynek. Mostostal Export, podobnie jak większość spółek z branży budowlanej, przeżywa kłopoty. Spada sprzedaż, rosną straty. Ma też coraz większe kłopoty ze zdobyciem rentownych kontraktów. Po trzech kwartałach grupa osiągnęła 429 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 140 mln zł mniej niż przed rokiem. Strata operacyjna wynosi 42,6 mln zł (wobec 27,6 mln zł), a netto 46,6 mln zł (27 mln zł). Michał Skipietrow, prezes Mostostalu, nie przewiduje, żeby w przyszłym roku sytuacja na rynku budowlanym poprawiła się.
Zarząd spółki od kilku miesięcy wdraża program restrukturyzacji, którego podstawowym celem jest obniżenie kosztów działalności. Podstawowe zadania to skupienie się grupy na działalności budowlanej i deweloperce oraz sprzedaż aktywów niebudowlanych. Jak powiedział nam prezes Mostostalu, obecnie prowadzone są rozmowy w sprawie sprzedaży trzech firm z grupy.
Holding rozpoczął także porządkowanie aktywów spółek zależnych i zamierza m.in. sprzedać część nieruchomości. Według szefa Mostostalu, będzie to miało pozytywny wpływ na przyszłoroczne wyniki. Środki pozyskane w ten sposób mają zostać przeznaczone m.in. na zmniejszenie zadłużenia.
Ważnym elementem restrukturyzacji jest też redukcja zatrudnienia. W 2003 r. w liczba związanych z biznesem podstawowym pracowników nieprodukcyjnych zmniejszy się o 15%, a produkcyjnych o 10%.