Reklama

GPW aby przetrwać musi obciąć koszty

Z Małgorzatą Ostrowską, sekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 10.12.2002 08:24

W resorcie skarbu jest Pani odpowiedzialna za rozwój rynku kapitałowego. Czy MSP rozważa prywatyzację GPW?

Nie planujemy tego typu kroku. Nie ma ku temu przesłanek ekonomicznych. Taki ruch jest przewidywany tylko w kontekście ewentualnego mariażu GPW z inną giełdą.

GPW po wieloletniej prosperity być może w tym roku zanotuje ujemny wynik netto. Czy MSP, jako dominujący akcjonariusz spółki prowadzącej giełdę, ma pomysł na uzdrowienie tej sytuacji?

Szukamy nowej formuły dla rynku. Bardzo ambitnie do tego zadania podeszła rada nadzorcza giełdy. W ostatnim czasie odbyłam wiele spotkań z jej członkami, podczas których szukaliśmy optymalnych rozwiązań. Na szczęście GPW ma zasoby finansowe, żeby przetrwać ten trudny dla niej okres.

Jakie są wnioski ze spotkań z radą nadzorczą GPW?

Reklama
Reklama

Przede wszystkim trzeba obniżyć wewnętrzne koszty funkcjonowania samej spółki. Pojawiły się też opinie, że, jeżeli giełda jest sygnatariuszem zasad ładu korporacyjnego, to może warto zacząć je wprowadzać od samej GPW, tak żeby była ona wzorcowym przykładem tego, jak korporacyjne relacje można porządnie ułożyć. Dodam, że przy planowanym obniżaniu kosztów warszawskiej giełdy na pewno nie zostaną uszczuplone środki na pełnienie przez nią roli edukacyjnej.

Czy w dalszym ciągu aktualny jest pomysł kompensacyjnego podatku od zysków kapitałowych?

W tej chwili ten pomysł nie jest rozważany. Zdaję sobie sprawę, że każdy minister finansów będzie chętnie sięgał do kolejnych źródeł dochodów, a rolą uczestników rynku kapitałowego jest udowodnienie, że z tego dużych pieniędzy nie będzie. Ja osobiście nie będę admiratorem podatku od zysków osiąganych na rynku kapitałowym.

Rozwój rynku kapitałowego zależy między innymi od dużych ofert publicznych. Rok 2003 ma być okresem, kiedy z teki MSP trafi na rynek kilka dużych firm, na przykład PKO BP - czy są już opracowane detale tej prywatyzacji?

Trwają prace nad ofertą publiczną PKO BP. Z tego względu nie mogę podać szczegółów transakcji. Myślimy o kilku wariantach. W grę wchodzi między innymi skierowanie części akcji banku do jego klientów. Na GPW najprawdopodobniej zostanie skierowany pakiet do 30% akcji spółki, tak by zachować w banku większościowy udział Skarbu Państwa.

Rozumiem, że data debiutu PKO BP w 2003 roku jest nadal aktualna.

Reklama
Reklama

Tak. Upublicznienie banku ma być jednym z elementów ożywienia sytuacji na rynku kapitałowym.

Kiedy na rynek trafi BGŻ, następny bank z puli MSP?

Wszystko wskazuje na to, że będzie to również 2003 rok.

Czy MSP zmieni statut BGŻ, tak by znieść uprzywilejowanie Skarbu Państwa wobec innych akcjonariuszy? Między innymi od tego EBOiR uzależnia wejście kapitałowe do banku.

Osobiście sądzę, że statut zostanie zmieniony i stanie się to przed debiutem giełdowym BGŻ. Dzięki temu spółka będzie bardziej wiarygodna dla inwestorów.

Kończy się badanie finansowe Rafinerii Gdańskiej, robione przez PKN Orlen. Na jakich warunkach widzi Pani połączenie obu firm?

Reklama
Reklama

Uważam, że koncepcja, która zakładała istnienie w Polsce dwóch koncernów paliwowych, jest lepsza. Niestety, być może ze względów czysto ekonomicznych potrzebne będzie wyzwolenie efektów synergii i skali, jakie niesie z sobą połączenie obu spółek paliwowych. Jeżeli ma dojść do połączenia z Orlenem, to nie kosztem Rafinerii Gdańskiej. Nie wyobrażam sobie bowiem, żeby spółka ta po całej operacji straciła na znaczeniu w regionie. Moim zdaniem, RG ma w sobie ogromne możliwości do rozwoju i fuzja z PKN nie może tych możliwości ograniczać. Zwłaszcza że RG już na początku programu prywatyzacji została poszkodowana - całą sieć stacji benzynowych CPN dostał bowiem Orlen.

Czy PZU wzbogaci w przyszłym roku warszawską giełdę?

Takie są plany. Nie podjęłabym się jednak składania ostatecznych deklaracji. W sprawie PZU zbyt wiele się zmienia. Przeszkadza też klimat wokół prywatyzacji. Ludzie boją się zmian, a to krępuje ręce politykom przy podejmowaniu decyzji o pBył przecież przygotowany bardzo dobry projekt sprzedaży Stoenu, a tu proszę, jaka, przepraszam za kolokwializm, zadyma. Przecież koncepcja sprzedaży Stoenu była znana, od co najmniej dwóch lat. Z podobną sytuacją możemy mieć do czynienia przy dokończeniu prywatyzacji PZU. Przykład warszawskiego dystrybutora energii dobitnie pokazał, jak pewne operacje gospodarcze mogą stać się pożywką polityczną.

Czy w związku z konfliktem związanym z prywatyzacją Stoenu MSP inaczej postrzega prywatyzację branży energetycznej?

Inwestorzy w dalszym ciągu interesują się energetyką. Prywatyzacją firm zainteresowani są też pracownicy. Co z tego, jeżeli jesteśmy w klasycznym paraliżu politycznym. Myśląc o prywatyzacji sektora bierzemy pod uwagę fakt, że znów na sali sejmowej rozlegną się głosy o podejrzanej wyprzedaży narodowego majątku.

Reklama
Reklama

Z czego wynikają głosy przeciwników prywatyzacji?

Pomijając aspekt polityczny, to ze snów o potędze. Niestety, przykro mówić, że 40-milionowy naród potrzebuje kapitałów, ale taka jest prawda. Pieniądze i inwestycje trzeba do nas ściągać. Oczywiście na określonych zasadach i przy zachowaniu ostrożności przy podpisywaniu szczegółów umów prywatyzacyjnych.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama