ING Groep odczuwa coraz bardziej skutki długotrwałego spadku notowań na rynku akcji, który wyraźnie zmniejszył wartość posiadanego portfela inwestycyjnego i doprowadził do obniżenia rezerw. Starając się złagodzić skutki tej niekorzystnej tendencji, instytucja ta już dwukrotnie zdecydowała się na sprzedaż swoich akcji. W listopadzie uzyskała z tego tytułu 650 mln USD, a ostatnio sprzedała papiery o wartości 1 mld euro.
Z tej ostatniej kwoty 600 mln USD zamierza przeznaczyć na wzmocnienie kapitału części bankowej oraz zapewnienie rozwoju całej grupy. Pozostałe środki mają dofinansować jednostkę ubezpieczeniową oraz ułatwić redukcję zadłużenia. Informacje te zawarto w oświadczeniu skierowanym do giełdy Euronext Amsterdam.
Najdłuższy od drugiej wojny światowej spadek notowań akcji dotknął również innych europejskich banków i towarzystw ubezpieczeniowych, zmuszając je - podobnie jak ING Groep - do pozyskiwania dodatkowych kapitałów. Akcje holenderskiej instytucji finansowej staniały od początku bieżącego roku o 38%. Tylko w trzecim kwartale jej kapitalizacja rynkowa spadła o 18%, do 16,5 mld euro.
Zdaniem cytowanego przez Bloomberg News Dirka Beckera, analityka HVB Corporates & Markets, bardzo niebezpieczny dla ING Groep może być dalszy spadek indeksu giełdy amsterdamskiej. Po odrobieniu od września części strat jest on obecnie o 33% niższy niż na początku roku.
Niepewna sytuacja finansowa ING Groep sprawiła, że agencja Moody's Investors Service postanowiła zbadać działalność całej grupy, a szczególnie jednostki ubezpieczeniowej. Nie wykluczyła też, ze względu na ograniczoną wypłacalność, obniżenia jej obecnego ratingu Aa2. Ocena wiarygodności kredytowej bankowej części ING Groep została utrzymana na dotychczasowym poziomie. Podobne wątpliwości miała w zeszłym miesiącu agencja Standard & Poor's, obniżając długoterminowy rating holenderskiego potentata z AA minus do A plus.