Ostatnie wzmocnienie złotego jest związane z zakończeniem negocjacji akcesyjnych, które otwierają Polsce drogę do Unii Europejskiej. W tym tygodniu rozpoczyna się szczyt w Kopenhadze, na którym zostaną zamknięte negocjacje z krajami kandydującymi, w tym z Polską.
Czy po zakończeniu negocjacji i zamknięciu szczytu inwestorzy zechcą zrealizować zyski i dojdzie do osłabienia złotego? Zdaniem analityków, nawet gdyby tak się zdarzyło, spadek złotego nie będzie zbyt duży. - To, jak się będzie zachowywał złoty, zależy od wyników negocjacji - powiedział Jacek Wiśniewski, szef biura prognoz i analiz w Pekao SA. - Jednak dużego ruchu nie należy się spodziewać.
Ekonomiści uważają, że bardziej prawdopodobne jest jednak, iż złoty zyska na wartości. - Sama informacja, że udało się osiągnąć kompromis, która dotrze na rynek po weekendzie, może spowodować wzmocnienie złotego - uważa Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP.
Podobnego zdania jest Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Po pozytywnym wyniku referendum w Irlandii złoty się wzmocnił - powiedział. - Sądzę, że teraz może być podobnie. Część inwestorów może nie wierzyć, że na szczycie w Kopenhadze dojdzie do zakończenia negocjacji z naszym krajem. Jeśli uda się tam uzyskać stanowisko, które zaakceptują obie strony, może to skłonić ich do zakupu naszej waluty.
Jego zdaniem, prawdopodobny wzrost wartości złotego może doprowadzi do sytuacji, w której za euro i dolara będzie się płacić mniej niż 3,9 zł. I taki kurs powinien się utrzymać mniej więcej do połowy roku.