EBC przewiduje, że strefa euro - drugi co do wielkości region gospodarczy świata - będzie rozwijać się w przyszłym roku w tempie nie wyższym niż 2,1%. Jeszcze w czerwcu EBC prognozował tę wielkość na poziomie 3,1%. Stopa inflacji może zaś spaść nawet do 1,3% w 2003 r., co będzie zgodne z długookresowym celem banku utrzymywania inflacji poniżej 2%. - Ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego wciąż utrzymuje się. Słabe tempo wzrostu i silniejsze euro przyczyniają się do złagodzenia presji inflacyjnej - napisano w grudniowym raporcie EBC.
Członek rady banku John Hurley powiedział w wywiadzie prasowym, że "znaczącym" ryzykiem obciążone są nawet te nowe prognozy, dając tym do zrozumienia, iż bank jest przygotowany na kolejną obniżkę stóp procentowych. Podstawową stopę EBC zredukował w ubiegłym tygodniu o 50 pkt. bazowych i wynosi ona teraz 2,75%. Jest więc najniższa od trzech lat.
Gospodarka 12 krajów strefy euro ma w przyszłym roku rozwijać się w tempie od 1,1 do 2,1%, przy czym EBC przewiduje, że będzie ono zwiększało się z biegiem czasu. Pod koniec roku ma wynieść 2,5%, co jest możliwe jeszcze bez wzrostu cen. Jedną z przyczyn spowolnienia wzrostu gospodarczego jest trwająca już trzeci rok dekoniunktura giełdowa, która spowodowała spadek zaufania zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Europejski indeks Dow Jones Stoxx 50 stracił w tym roku prawie jedną trzecią, podczas gdy Dow Jones Industrial Average spadł o 15%.
W tej sytuacji zmniejszają się wydatki gospodarstw domowych i nakłady inwestycyjne. Wczoraj poinformowano, że w październiku produkcja przemysłowa we Francji spadła o 0,6%, a więc najbardziej od roku. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,2%. Nie sprawdziła się też ich prognoza dotycząca nowych miejsc pracy. Powstało ich w III kw. 22 tys., a nie 35,7 tys. jak przewidywano. W Niemczech produkcja przemysłowa spadła najbardziej od półtora roku.
Europa Zachodnia w 2003 r. najwolniej