Początek czwartkowych sesji na giełdach nowojorskich nie przyniósł dużych zmian indeksów. Inwestorzy niechętnie kupowali akcje po wcześniejszych dwóch dniach wzrostów. Lepsze nastroje panowały na rynku Nasdaq, gdzie kupowano przede wszystkim papiery producenta sprzętu telekomunikacyjnego - Ciena i największej spółki biotechnologicznej - Amgen. Obie firmy opublikowały korzystne prognozy wyników na przyszły rok. Do większych zakupów nie zachęciła nawet publikacja optymistycznych danych makroekonomicznych, mówiących o większym od spodziewanego wzroście sprzedaży detalicznej i mniejszym deficycie na rachunku obrotów bieżących w listopadzie. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 0,66%, a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,17%.

Spadki przeważały w czwartek na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich i choć indeksy odrabiały w drugiej połowie sesji straty dzięki lepszym danym z USA, to i tak zamykały dzień na minusie. FT-SE 100, wskaźnik giełdy londyńskiej, spadł o 1%. Inwestorzy masowo pozbywali się akcji spółki branży zbrojeniowej - BAE Systems, w związku z problemami z realizacją dwóch poważnych kontraktów. Obawy przed wzrostem złych długów skłoniły też graczy do wyprzedaży walorów banków, takich jak Lloyds czy Abbey National. Na giełdzie paryskiej, gdzie indeks CAC-40 obniżył się o 1,65%, pozbywano się m.in. przede wszystkim akcji producenta sprzętu telekomunikacyjnego - Alcatela, który przedstawił niekorzystne prognozy na przyszły rok. Spadkowi indeksu nie zapobiegł popyt na akcje firm z branży budowlanej - Saint Gobain i Halliburton, które są bliskie osiągnięcia ugody w sprawie odszkodowań związanych ze stosowaniem azbestu. We Frankfurcie mocno taniały papiery producentów samochodów - BMW, DaimleChrysler i Volksawagen, po publikacji raportu mówiącego o spadku sprzedaży nowych aut w Europie Zachodniej w listopadzie. W defensywie znalazły się też największe instytucje finansowe, po obniżeniu przez Moody`s ratingu dla Commerzbanku. Do godz. 18.00 indeks DAX spadł o 2,55%.