Beneficjentami umowy offsetowej byłyby WSK PZL Rzeszów i PZL Mielec. Od rzeszowskiej fabryki Francuzi chcą kupować m.in. przekładnie zębate do silników lotniczych, w tym do rozruszników silników wysokoprężnych, napędzających lekkie samoloty. Poza tym WSK PZL Rzeszów ma szansę na produkcję turbosprężarek i dwóch typów silników. - Jeżeli chodzi o część gwarantowaną dla Rzeszowa i okolic to zapewni ona inwestycję rzędu 210 mln euro. Być może dużo więcej - przekonywał wiceprezes Robins.
Mielec ma zająć się produkcją oprzyrządowania do Mirage 2000-5. Poza tym w ramach offsetu grupa Snecma współpracująca z Dassault Aviation ma zaangażować się w projekt samolotu Iryda. Polegałoby to na przekazaniu polskiej stronie silników Larzac, które mogłyby być montowane w Irydzie. PZL Mielec otrzymałby do tego potrzebne know-how. Poza tym Francuzi chcą kupować narzędzia służące do produkcji silników w polskich firmach.
- Jeżeli loty Irydy z silnikiem Larzac zostaną uznane za sukces, jeżeli rząd polski zażyczy sobie tego i zamówi samoloty Iryda, wtedy partnerzy Snecma, tacy jak Thales i Dassault, mogą świetnie współpracować z przemysłem polskim przy produkcji Irydy, a nawet uczestniczyć w sprzedaży tego samolotu za granicą - powiedział Yves Robins.
W Mielcu Dassault Aviation chce umiejscowić montownię. Tam też miałyby się odbywać próby w locie samolotów. - To jest opcja poza podstawowym pakietem offsetowym. Nie została jeszcze podliczona, więc nie wchodzi kwotowo do offsetu - tłumaczył Robins.
Z Mirage konkurują jeszcze szwedzko-brytyjski Gripen i amerykański F-16. Zdaniem wiceprezesa Robinsa, francuska oferta ma duże szanse powodzenia. - Gdybym w to nie wierzył, nie byłoby mnie tutaj - powiedział Y. Robins.