W poniedziałek GUS opublikuje dane o inflacji w listopadzie. Wszystkie prognozy są zgodne - nastąpi spadek tego wskaźnika.
- To będzie rekordowo niski poziom, zapewne poniżej 1% - powiedział Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG-BG.
Prognoza resortu finansów mówi o spadku o 0,8%. Powodem tak niskiej inflacji są ceny żywności. Z wstępnych danych GUS wynika, iż w listopadzie produkty żywnościowe taniały, co było wydarzeniem niespotykanym o tej porze roku. A jak do tej pory, to w dużej mierze właśnie spadek cen żywności powodował zniżkę wskaźnika inflacji.
Co będzie dalej? Już w grudniu, zdaniem ekonomistów, inflacja powinna podskoczyć.
- Jeśli wskaźnik ten, ze względu na sezonowy wzrost cen przed świętami oraz uwolnienie czynszów, zachowa się tak, jak oczekujemy, wzrośnie on do ok. 1% - powiedział Jacek Krzyślak, dyrektor Departamentu Polityki Finansowej Analiz i Statystyki w Ministerstwie Finansów. - Jednak po tym, co zdarzyło się w listopadzie, całkiem możliwe jest, że będzie to mniejszy wzrost, do ok. 0,9%.