Zysk netto Euronextu wyniósł w okresie lipiec-wrzesień br. 18,8 mln euro, wobec 28,4 mln euro w analogicznym okresie ub.r. Dane te okazały się znacznie gorsze od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że giełda zarobi ok. 27,5 mln USD. Dobrze wyglądały natomiast wyniki na poziomie operacyjnym. Zysk wzrósł do 204,06 mln USD. Sprzedaż zwiększyła się o 8,5%, do 744,57 mln euro. Koszty giełdy spadły o 1,7%.

"Zakładamy, że w całym roku nasze wpływy sięgną 1 mld euro. Liczymy na efekt synergii po przyjęciu nowych członków do sojuszu. Mamy już pierwsze rezultaty tych operacji, w postaci wolniejszego wzrostu kosztów" - poinformował zarząd Liffe w specjalnym oświadczeniu. Kierowany przez Jean-Francois Theodora Euronext w październiku ub.r. wygrał batalię z London Stock Exchange o przejęcie londyńskiej giełdy derywatów Liffe. W tym roku w struktury Euronextu włączona została też giełda lizbońska.

W sierpniu br. szef Euronextu zapowiadał, że w całym roku 2002 r. firma powinna wypracować zysk w wysokości 210 mln euro, uwzględniając przy tym rezerwy na sfinansowanie programu wcześniejszych emerytur. Teraz zarząd giełdy podwyższył tę prognozę i spodziewa się zysku operacyjnego w wysokości 240 mln euro. W 2003 r. Euronext spodziewa się dalszego spadku wydatków i poprawy wyników na poziomie operacyjnym. Sprzedaż powinna się znaleźć na podobnym poziomie jak w br.

Euronext zdecydowanie najlepiej radzi sobie wśród giełd, których akcje znajdują się w publicznym obrocie. Od początku roku jego walory straciły na wartości zaledwie nieco ponad 2%, wobec prawie 9% w przypadku Deutsche Börse i 30-proc. przeceny akcji giełdy londyńskiej.