Reklama

Ucieczka z Nowego Jorku

Kapitał odpływa z amerykańskich rynków akcji. Dowodem na to jest spadek wartości dolara w stosunku do najważniejszych światowych walut. Niestety, uwalniane w Ameryce środki omijają Warszawę. Gwałtownie rosną za to notowania złota. Dlatego w tym tygodniu proponujemy poszukać szans w akcjach spółek wydobywających i przetwarzających ten kruszec.

Publikacja: 14.12.2002 09:25

Notowania euro wzrosły w mijającym tygodniu do ponad 1 USD. Jak pokazuje wykres kursu tych walut, wybicie z konsolidacji w górę jest kontynuacją długoterminowego trendu wzrostowego. Trend ten nie wygląda na zakończony. To zagrożenie dla inwestorów posiadających aktywa w dolarach - ich wartość będzie maleć.

Jeśli zdecydują się ograniczać straty i rozpoczną wycofywanie z amerykańskiego rynku akcji, to pojawi się szansa na pozyskanie jakiejś części tych środków. Dzienne obroty tylko na 30 spółkach wchodzących w skład średniej przemysłowej Dow Jones oscylują ostatnio wokół 10 mld USD (obroty liczone pojedynczo). Dla porównania, kapitalizacja całego naszego rynku akcji nie przekracza 30 mld USD, z czego w wolnym obrocie znajdują się papiery o wartości 7-8 mld USD. Widać zatem, że jeśli przynajmniej część wycofywanych z USA środków trafiłaby na GPW, to mielibyśmy hossę, przy której wzrost z 1993-1994 roku byłby tylko niewielkim wybrzuszeniem na wykresach indeksów. Niewielka płynność naszego rynku sprawia, że szansy na przyciągnięcie amerykańskich kapitałów pewnie nie wykorzystamy.

Euro na spadek

Ze względu na brak czynników, które mogłyby nasz rynek oderwać od tego, co dzieje się na światowych giełdach, znajdujący się w odwrocie dolar ma znaczenie dla polskich inwestorów. Łatwo zauważyć, że przez 7 lat funkcjonowania euro, każda trwała tendencja umacniania się tej waluty zbiegała się z pogorszeniem nastrojów na amerykańskim rynku akcji. Zasada działała także pod koniec lat 90., kiedy jeszcze na giełdach trwała hossa. Nie zawsze przekładało się to na solidne spadki, ale też nigdy przy drożejącym euro nie występowały trwałe i znaczne zwyżki. W tym roku mieliśmy już raz do czynienia z bardzo silną korelacją między wzrostem kursu euro a dekoniunkturą na giełdach. Między marcem i lipcem indeks S&P500 spadł o blisko 30%. W tym samym czasie euro umocniło się względem dolara o ok. 15%. Analiza techniczna pozwala obecnie oczekiwać wzrostu notowań wspólnej waluty do 1,09 za dolara. W najlepszym wypadku można z tego wnioskować, że kolejne tygodnie nie będą okresem dobrej koniunktury

Wolą złoto od Warszawy

Reklama
Reklama

Część pieniędzy pochodzących ze sprzedaży amerykańskich aktywów na pewno ląduje w złocie. To kruszec tradycyjnie uważany za bezpieczną przystań w czasach zawirowań na rynkach finansowych.

Efektem zwiększonego popytu na złoto jest wzrost jego ceny. Na początku roku za uncję trzeba było zapłacić 290 USD, teraz już ponad 330 USD. Wybicie z konsolidacji i zdecydowana zwyżka notowań w ostatnich dniach to, podobnie jak w przypadku dolara, zapowiedź trwałej tendencji. Wzrost notowań złota może być przygrywką do zwyżki kursów innych towarów, a co za tym idzie do odrodzenia inflacji. A to w dalszej konsekwencji może prowadzić do podwyżek stóp procentowych. Tego z kolei bardzo nie lubią rynki obligacji. W największym skrócie - wzrost kursu złota zagraża rynkowi obligacji, szczególnie tych o stałym oprocentowaniu. W tym także polskiemu.

Można kupić kopalnię

Wzrost kursu złota to jednak szansa na zarobienie pieniędzy na inwestycji w akcje spółek działających w tej branży. Tych na giełdzie amerykańskiej nie brakuje. Dla przykładu, od początku roku notowania spółki Royal Gold wzrosły ponad 300%. Tak wysoka stopa zwrotu z pewnością zrekompensuje nam ewentualny spadek notowań dolara w stosunku do złotego.Interesujące jest to, że podczas przeceny na światowych giełdach, trwającej od marca do lipca, występował ten sam zestaw zachowań rynku złota i walutowego. Wtedy zbiegało się to ze znacznymi obniżkami ceny miedzi. Dlatego w najbliższych dniach warto obserwować, co będzie się działo z notowaniami tego surowca. Spadki będą sygnałem przekonania inwestorów o kolejnym przesunięciu się terminu nadejścia globalnego ożywienia gospodarczego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama