Na rynku obligacji obserwowaliśmy wczoraj wyprzedaż, której towarzyszył znaczący wzrost obrotów w porównaniu z ostatnimi dniami. Sprzedawano papiery z całej krzywej rentowności, a po stronie podaży stali przede wszystkim inwestorzy krajowi. Jeszcze rano niska aktywność inwestorów zapowiadała spokojną sesję. Podobnie było po ogłoszeniu decyzji RPP. Pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie było zgodne z oczekiwaniami i nie wywołało żadnej reakcji rynku. Sytuację odmieniły informacje z sejmowej debaty nad odwołaniem ministra finansów. W trakcie swojego przemówienia minister Kołodko ujawnił dane o produkcji przemysłowej, które miały zostać opublikowane przez GUS dopiero o godzinie 16.00. Roczny wzrost produkcji w listopadzie o 2,8% był wyraźnie lepszy od średniej oczekiwań, która ukształtowała sie na poziomie -1,5%. Natomiast po wyrównaniu sezonowym produkcja wzrosła o 6,5%. Dane te zostały negatywnie odebrane przez rynek obligacji, gdyż świadczą o ożywieniu gospodarczym. Z drugiej strony nie można powiedzieć, że spadły oczekiwania na redukcje stóp procentowych w najbliższych miesiącach.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora