- Obie instytucje podliczając tę liczbę kierują się innym kryterium. Komisja w raporcie przedstawiła liczbę rachunków papierów wartościowych, na których znalazły się walory będące w publicznym obrocie. GUS, na własne potrzeby, korzysta natomiast z pojęcia nieco szerszego - tłumaczy Michał Stępniewski, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Główny Urząd Statystyczny podaje liczbę rachunków prowadzonych na podstawie umowy klienta z biurem czy domem maklerskim. Oznacza to, że podawane są tam również rejestry, na których może odbywać się obrót na rynku niepublicznym. - W liczbie rachunków inwestycyjnych, podawanej przez GUS mieszczą się już rachunki określane przez Komisję - dodaje M. Stępniewski.