- Każde zmniejszenie ryzyka, powodowanego obecnie przez czynniki geopolityczne i inne, powinno spowodować zauważalne zwiększenie wydatków kapitałowych, co jest niezbędne do powrotu na ścieżkę szybszego wzrostu gospodarczego - powiedział prezes Rezerwy Federalnej. Wśród tych zagrożeń wymienił wojnę z Irakiem i groźbę ataków terrorystycznych.
Dwunastokrotne obniżanie przez Fed stóp procentowych od początku ub.r. wydatnie zmniejszyło koszty kredytu, co przyczyniło się do wzrostu wydatków konsumpcyjnych. Spółki porządkują swoje bilanse, dobrze rozwija się finansowanie budownictwa mieszkaniowego, wzrasta wydajność.
Szef Fed zwrócił też jednak uwagę na wciąż niezadowalającą skalę tworzenia nowych miejsc pracy i szczególne kłopoty przedsiębiorstw produkcyjnych. Nadal słabe jest budownictwo przemysłowe, pogarsza się sytuacja bilansu federalnego i władz lokalnych, ostatnio znowu rosną ceny ropy.
- Fundamenty gospodarki są właściwe. Jest jednak kilka problemów, pozostających poza kompetencjami Fed, które trzeba rozwiązać, by umożliwić przyspieszenie wzrostu gospodarczego - powiedział Mark Freeman, główny analityk i zarządzający portfelem w firmie Westwood Management Corp., dysponującej 4,5 mld USD. Na przyszły rok prognozuje on stosunkowo skromne tempo wzrostu na poziomie 2,5 - 3%.
Alan Greenspan podkreślił, że silny wzrost wydajności pracy w połączeniu z obniżeniem podatków przyczyniły się do zwiększenia zarówno dochodów jak i wydatków. Jego zdaniem, podwyższający się stosunek kosztów obsługi zadłużenia gospodarstw domowych do przychodów nie powoduje większych obaw.