Statystyką tą trudno zachęcić nowych inwestorów do zainteresowania się walorami omawianej spółki. Jeżeli dodamy do tego, że cena zamknięcia na pierwszej sesji tego roku wyniosła 17,1 zł, a po poniedziałkowych notowaniach jest to 5,95 zł, czyli o 65% mniej, to ciężko o optymizm.

W trakcie ostatnich sesji spółka porusza się w okolicy historycznego minimum, utworzonego w październiku 1998 roku na wysokości 5,5 zł, nie wysyłając żadnych sygnałów poprawy sytuacji. Z jakimikolwiek decyzjami o kupnie akcji Energomontażu-Północ lepiej więc wstrzymać się przynajmniej do momentu pokonania linii trendu spadkowego. Znajduje się ona na wysokości 7 zł. Tuż nad tym poziomem sprzedającym sprzyjać będzie także lokalny dołek z przełomu października i listopada.