Reklama

Ropa naftowa najdroższa od dwóch lat

W piątek znowu zdrożała ropa naftowa, co wywindowało ceny kontraktów na londyńskiej giełdzie do ponad 30 USD za baryłkę. Tak wysokiej ceny ropy nie było od dwóch lat.

Publikacja: 28.12.2002 07:30

Przyczyną zwyżki były obawy, że Wenezuela w najbliższych dniach nie zdoła wznowić wydobycia wstrzymanego przez strajk generalny. Ali Rodriguez, szef państwowej spółki Petroleos de Venezuela, obiecuje w przyszłym miesiącu doprowadzić eksport do normalnego poziomu. Ceny ropy wzrosły o 21% od 2 grudnia, a więc od rozpoczęcia strajku, który zakłócił, a po kilku dniach spowodował wstrzymanie dostaw. Wenezuela była do tego czasu piątym na świecie eksporterem ropy.

- Dopóki strajk się nie skończy, ta tendencja będzie utrzymywała się, a każde kolejne ograniczenie podaży może przyspieszyć tempo wzrostu cen - powiedział agencji Bloomberga Orrin Middleton, analityk energetyczny z Barclays Capital.

Lutowe kontrakty terminowe na ropę gatunku Brent w trakcie sesji zdrożały w piątek na Londyńskiej Giełdzie Paliwowej o 51 centów, a więc 1,7%, do 30,12 USD za baryłkę. Od 30 listopada 2000 r. cena zamknięcia w Londynie nie przekraczała 30 USD. W czwartek, kiedy londyńska giełda była nieczynna, lutowe kontrakty na New York Mercantile Exchange zdrożały o 52 centy, a więc o 1,6%, do 32,49 USD. W piątek w obrocie elektronicznym staniały o 3 centy. Ropa Brent, stanowiąca dwie trzecie światowego rynku, zdrożała w tym roku już o 51%. Przede wszystkim w wyniku obaw o zakłócenie dostaw.

Podaż ropy może zmniejszyć też wojna w Iraku, której prawdopodobieństwo wydaje się rosnąć. Inspektorzy ONZ wciąż szukają w Iraku broni biologicznej, chemicznej i nuklearnej, a kolejny raport mają przesłać 9 stycznia. Prezydent USA George W. Bush zagroził już, że rozbroi Irak siłą, jeśli nie spełni on warunków rezolucji ONZ.

Wenezuelski minister do spraw ropy Rafael Ramirez zapowiedział, że w najbliższych dniach wznowią produkcję trzy największe rafinerie w tym kraju, gdyż państwowa spółka przejęła kontrolę nad urządzeniami unieruchomionymi od 26 dni. Strajk trwający od 2 grudnia spowodował zmniejszenie wydobycia ropy poniżej 200 tys. baryłek dziennie z 3 mln baryłek przed strajkiem. W całym kraju przed stacjami benzynowymi ustawiają się długie kolejki.

Reklama
Reklama

Analitycy twierdzą, że rząd będzie potrzebował co najmniej dwóch do trzech miesięcy, by doprowadzić produkcję krajowych rafinerii do poprzedniego poziomu. Ze względu na obawy o stan zapasów w Stanach Zjednoczonych baryłka ropy jest tam droższa o 2,37 USD niż w Londynie. Różnica ta jest ponad dwa razy większa niż średnia z całego roku. Składa się na nią m.in. 1,46 USD na baryłce kosztów transportu z Morza Północnego.

- Komentarz

Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) od początku br. zredukowała wydobycie, dostosowując je do popytu zmniejszonego w wyniku spowolnienia wzrostu gospodarczego. Skutek tej operacji był taki, że przez większość mijającego roku cena ropy utrzymywała się na poziomie 25 - 28 USD za baryłkę, a więc oczekiwanym przez OPEC. Wstrzymanie dostaw z Wenezueli i obawy o ich zakłócenie z Bliskiego Wschodu w razie wojny w Iraku spowodowały wzrost cen o ponad 30 USD za baryłkę. OPEC nie zamierza jednak zwiększyć wydobycia, twierdząc, że przyczyny wzrostu cen mają charakter pozaekonomiczny, a więc organizacja ta nie ma na nie wpływu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama