Zdaniem Urszuli Cieślak z biura maklerskiego Refleks, zwyżka cen ropy będzie się utrzymywać co najmniej do końca roku. - Drogiej ropie pomaga napięta sytuacja polityczna
w Stanach Zjednoczonych, dotycząca prawdopodobnego konfliktu z Irakiem. Trzeba pamiętać,
że USA jest dużym konsumentem paliw, zużywającym duże ilości benzyn i oleju opałowego. Warto wspomnieć, że USA jest znaczącym importerem ropy naftowej - twierdzi analityk. Wysoka cena ropy może być pochodną ograniczeń w produkcji ropy, jakie od 1 stycznia będą obowiązywać kraje OPEC. Przy niższej podaży popyt
na ropę powinien podnieść jej cenę. Sytuacja na globalnym rynku będzie miała swoje następstwa w Polsce. - Uważam,
że najpóźniej od