Trudno było oczekiwać, by świąteczny tydzień przyniósł jakieś szczególnie emocjonujące wydarzenia. W zasadzie przebieg sesji był zgodny z oczekiwaniami - na rynku panował bezruch i świąteczne rozleniwienie i prawdopodobnie wiele się przed Nowym Rokiem nie zmieni. Jedynym płynącym z takiego obrotu rzeczy pozytywem jest fakt, iż nasi inwestorzy przynajmniej nie są pracocholikami i cenią "święty" spokój.

Na rynku kontraktów akcyjnych, podobnie zresztą jak na całym rynku spot, obroty były znikome. Należy właściwie wyróżnić dwie spółki, po jednej na każdy dzień sesyjny: TP SA oraz KGHM. Pierwsza z nich to zdecydowany lider sesji piątkowej zarówno ze względu na wielkość wzrostu kursu, jak i wolumen zrealizowanych transakcji w przypadku kontraktu TPSH3. W zasadzie był to jedyny kontrakt akcyjny, którym wczoraj handlowano. Zwyżka kursu instrumentu bazowego była większa niż odpowiadającego mu kontraktu terminowego. Na skutek silnej dynamiki wzrostów nastąpiło zbliżenie kursów obu instrumentów. Dodatnia baza, która jeszcze na początku tygodnia wynosiła przeważnie 0,25 zł, wczoraj momentami kurczyła się do zaledwie 0,05 zł.

Z kolei KGHM wybijał się ponad przeciętność w poniedziałek. Rodzący się wzrost ożywił nieco zainteresowanie kontraktem KGHH3. Obecnie instrument bazowy zmaga się z oporem na poziomie 13,65 zł i dopiero jego przełamanie powinno znowu zachęcić do kupna ww. kontraktu, gdyż zwyżka powinna być wtedy kontynuowana w okolice szczyty z początku miesiąca (14,5 zł).

Z pewnością przed bardziej odważnym zajmowaniem pozycji powstrzymują inwestorów bardzo niskie obroty towarzyszące obecnym wzrostom. Dlatego też raczej dopiero w styczniu będzie można ocenić ich wiarygodność.