Na początku piątkowych sesji na giełdach nowojorskich dominowały spadki cen akcji. Nastroje inwestorów znów pogorszyły doniesienia ze sceny politycznej. Tym razem nie chodziło tylko o ciągle rosnące prawdopodobieństwo uderzenia USA na Irak, ale również o wzrost napięć na linii ONZ-Korea Północna. Pojawiły się bowiem opinie, że kraj ten może dysponować bronią jądrową. Dodatkowy niepokój wzbudził zamach na gmach prorosyjskiego rządu w stolicy Czeczenii - Groznym. Niekorzystnym czynnikiem był też wzrost cen ropy naftowej do najwyższego poziomu od dwóch lat oraz perspektywa słabych wyników spółek. Jednym z liderów spadków był w piątek konglomerat Tyco International. "The Wall Street Journal" podał, że ze zbadanej niedawno poczty elektronicznej wynika, iż nieprawidłowości księgowe w firmie były znane zarządowi już na początku 2000 r. Słabe wyniki świątecznej sprzedaży spowodowały też przecenę spółek specjalizujących się w handlu detalicznym, takich jak Wal-Mart Stores czy K-mart. Tym razem na Wall Street wpływał też polski czynnik. Wśród nielicznych firm, których notowania rosły znalazł się producent samolotów bojowych Lockheed. Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli informacje, że wygrał on wart 3,5 mld USD kontrakt na dostawę samolotów bojowych dla polskiej armii. Mimo to indeks Dow Jones spadł do godz. 18.30 naszego czasu o 0,84% a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 0,65%.
Złe wieści z USA spowodowały pogłębienie spadków na czołowych giełdach europejskich. Inwestorzy zdecydowanie pozbywali się papierów największych firm ubezpieczeniowych - Allianz, Axa - ze względu na rosnące napięcia na scenie politycznej. Branży farmaceutycznej zaszkodziły zastrzeżenia do jednego z leków produkowanych przez brytyjsko-szwedzki koncern Astra-Zeneca. Podobnie jak w USA w defensywie znalazły się firmy zajmujące się handlem detalicznym notujące słabe wyniki świątecznej sprzedaży. Najmocniej taniały papiery niemieckiej sieci Metro, brytyjskich Kingfisher i Dixons i francuskiej Pinault-Printemps Redoute. Londyński FT-SE 100 spadł w piątek o 2,86%, paryski CAC-40 o 2,25%, a frankfurcki DAX do godz. 18.30 stracił 3,47%.