Reklama

Niesprawdzone prognozy

Jak przewidują analitycy ankietowani przez agencję Bloomberga, najważniejsze europejskie indeksy mogą zyskać w przyszłym roku nawet 20% swojej wartości. Zapowiedzi te wydają się bardzo optymistyczne, szczególnie po niesprawdzonych oczekiwaniach z zeszłego roku. W kończącym się 2002 r. także prognozowano spore wzrosty, tymczasem indeksy pospadały nawet o ponad 30%.

Publikacja: 31.12.2002 08:56

Wzrost indeksów o 20% to mediana z opinii 12 analityków co do rozwoju sytuacji w Europie w przyszłym roku. W zeszłym roku podobna ankieta wykazała, że oczekiwano wzrostu o ok. 10%. Dow Jones Euro Stoxx 50 stracił natomiast 1/3 swojej wartości. Inwestorzy powszechnie wyrażają więc sceptycyzm wobec opinii analityków. - Trudno jest nie być sceptycznie nastawionym wobec takich oczekiwań na 2003 r. Zanim dokonam zakupu akcji, najpierw chciałbym mieć dowód w postaci faktycznego ożywienia w gospodarce - twierdzi Pieter Spierings z Kempen & Co. w Amsterdamie.

Najbardziej byczą prognozę postawili analitycy ING Groep. Przewidują oni wzrost Euro Stoxx 50 w 2003 r. aż o 47%. Na drugim końcu znajduje się Merrill Lynch, według którego benchmark nie zyska więcej niż 5-10%.

W zeszłym roku różnice w opiniach poszczególnych instytucji były mniejsze. Minimalny szacowany wzrost wyniósł wtedy 4%, a maksymalny - 20%. Obecny duży zakres wahań wyraża zwiększoną niepewność co do rozwoju gospodarczej i politycznej sytuacji na świecie. Jak twierdzą niektórzy analitycy, wojna w Iraku, jeśli wybuchnie, spowoduje zaburzenia w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu, podniesie ceny i tak już drogiej ropy i znacznie opóźni światowe ożywienie gospodarcze.

Nawet pomijając kwestię iracką, przewidywania władz unijnych co do koniunktury na rynkach europejskich są bardzo ostrożne. EBC przewiduje obecnie jedynie 1,1-proc. wzrost gospodarek strefy euro w przyszłym roku, podczas gdy jeszcze pół roku temu oczekiwano 2,1%. Z drugiej strony, jak podaje finansowa agencja informacyjna JCF Group, zyski przedsiębiorstw mają zwiększyć się aż o 24%. Optymizm różnych analityków jest więc nad wyraz dziwny, a inwestorzy z niedowierzaniem wypowiadają się na ten temat. Niepewność co do trafności prognoz wzrostu zysków spółek jest jednym z powodów stosunkowo ostrożnego nastawienia Merrill Lynch. - Wiele firm przeszacowuje w dół swoje prognozy wyników, co stawia pod znakiem zapytania nadejście ożywienia w gospodarce - twierdzi Khuram Chaudry, jeden z analityków banku inwestycyjnego.

Niezależnie od swoich przewidywań, większość specjalistów zgodnie przyznaje, że ewentualne nadejście dobrej koniunktury na europejskich rynkach, mogące skutkować wzrostem indeksów, oparte będzie głównie na rozwoju sytuacji w Stanach Zjednoczonych. - Największa gospodarka świata będzie źródłem zasadniczych impulsów dla Europy, zarówno dla gospodarki, jak i dla giełd - powiedział agencji Bloomberga Roland Ziegler z ING BHF-Bank. Ostatnie wiadomości na temat koniunktury w USA wydają się coraz lepsze. Indeks uniwersytetu w Michigan wzrósł w grudniu do 86,7 pkt., podczas gdy jeszcze w październiku był na poziomie 80,6 pkt., najniższym od 9 lat.

Reklama
Reklama

W czwartek zostanie natomiast podana wartość Reuters Purchasing Manager`s Index, mierzącego koniunkturę w 12 krajach strefy euro. Oczekuje się 49,7 pkt. w grudniu. Wynik poniżej 50 pkt. oznacza pogorszenie sytuacji wobec poprzedniego miesiąca. Aby mieć więc nadzieję na ożywienie, należy poczekać, aż wskaźnik ten podniesie się na trwałe powyżej 50 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama