Podczas wczorajszych notowań na rynku walutowym nie doszło do znaczących zmian. Wśród nielicznych inwestorów utrzymywały się obawy o konsekwencje polityczne ostatnich decyzji w sprawie kontynuacji programu nuklearnego przez Koreę Północną i coraz bardziej prawdopodobne rozpoczęcie działań militarnych w Iraku. Euro kontynuowało dobrą passę wobec dolara. Nadal za europejską walutę trzeba było płacić ponad 1,04 dolara. Dużo mocniej dolar stracił wobec japońskiego jena. Ostatni raz za nieco ponad 118 jenów dolara można było kupić blisko 4 miesiące temu. Od raz pojawiły się głosy, że poniżej 119 jenów może dojść do interwencji i próby ponownego osłabienia jena.

Na rynku złotego mieliśmy mały ruch i niewielkie zmiany cen. W południe na fixingu NBP ustalił kurs euro na 4,0001, a dolara na 3,8369. Jednak po południu euro wyraźniej zyskało wobec naszej waluty i nieznacznie przekroczyło poziom grudniowego maksimum w okolicach 4,01 złotego. Podobnie zachowała się czeska korona, która osiągnęła najniższy poziom od połowy marca b.r. i przekroczyła cenę 31,50 korony za euro.