Reklama

OFE Bankowy zarobił ponad 17%

Najlepszym funduszem w 2002 roku okazał się Bankowy. Wartość jego jednostki wzrosła o 17,05%, czyli ponaddwukrotnie więcej niż najgorszego w tym zestawieniu OFE Pekao. Ten bowiem zarobił tylko nieco 7%.

Publikacja: 02.01.2003 08:45

W 2002 roku zła passa odwróciła się od funduszu, który kiedyś reklamowany był przez małego Bogdana. W roku 2001 OFE Bankowy również królował, ale w zestawieniu najsłabszych funduszy, co kosztowało zarządzające nim PTE PKO/Handlowy kilkadziesiąt milionów złotych.

Pomogły obligacje

Powodem kiepskich wyników w roku 2001 była nadmierna wiara zarządzających funduszem w świetlane perspektywy spółek informatycznych, które napędzały ostatnią hossę. Tę lekcję ludzie z Bankowego wzięli sobie mocno do serca i w roku ubiegłym już nie kupowali tak chętnie akcji firm z GPW. Trzymali się za to bezpiecznych akcji, dopiero w drugiej połowie roku zwiększając udział walorów z portfelach. Jednak ta decyzja nie wynikała z przypływu wiary w zyski polskich spółek, ale z obawy, że gdyby doszło do wzrostów, to dobre wyniki dużych funduszy znowu zmusiłyby Bankowy do dopłaty. Wynika to z konstrukcji średniej ważonej stopy zwrotu, na podstawie której wylicza się minimalny zysk, jaki obowiązane są uzyskać OFE.

Drugi w ubiegłym roku okazał się OFE ING Nationale-Nederlanden ze wzrostem wartości jednostki o 16,63%. Trzeci był OFE Sampo, który zarobił prawie 15%. Średnio w ubiegłym roku fundusze zaś zyskały 12,18%.

Na drugim końcu tabeli znalazły się przede wszystkim małe fundusze. Najgorzej w minionym roku radził sobie OFE Pekao, który zarobił nieco ponad 7%. Zarządzający nim nie mieli szczęścia ani do akcji, ani do obligacji, w które zainwestowali. Następne od końca fundusze to Kredyt Bank (9,27%), Pocztylion (9,58%) i Dom (9,89%). Jak widać, o ile w czołówce znalazły się duże fundusze, to na końcu były najmniejsze OFE.

Reklama
Reklama

Kiepskie perspektywy

dla małych

Czego się można spodziewać w nowym roku? Zarządzający OFE przyznają, że czasy wysokich zysków na obligacjach się skończyły. Coraz częściej zwracają uwagę na akcje. Zdaniem szefów PTE, przyspieszająca gospodarka powinna poprawić kiepską obecnie kondycję spółek giełdowych i zwiększyć ich zyski. To, ale głównie napływ kapitału na nasz rynek przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, powinno stać się przyczyną wzrostów na warszawskiej giełdzie.

Nowy rok może się jednak okazać kolejnym, trudnym dla małych funduszy. Już obecnie trzy z tych najmniejszych (OFE Pocztylion, Dom i Kredyt Banku) są zagrożone dopłatą i - jak pokazują zeszłoroczne wyniki - w najbliższym czasie ich wyniki będzie trudno poprawić. Duże fundusze nauczyły się wykorzystywać swoją wielkość do zdobycia przewagi nad konkurencją, i to zarówno na rynku akcji, jak i obligacji. Na dodatek mają one obecnie - a zwłaszcza największy, OFE Commercial Union - jeszcze jedną przewagę nad małymi - inwestycje zagraniczne. Jeśli na zachodnich rynkach nastąpi mocniejsze odbicie niż w Polsce i nie zostanie zneutralizowane wzrostem wartości złotego, duzi zdystansują małych w wynikach i zmuszą zarządzające nimi PTE do dopłacania do rachunków swoich klientów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama