W ostatnim dniu 2002 r. nieczynna była większość giełd europejskich, a na pozostałych, tj. w Londynie i na czterech parkietach Euronextu, obroty były bardzo małe. Inwestorzy żegnali z ulgą wyjątkowo niekorzystny okres dla rynku kapitałowego. Główny indeks największej w Europie giełdy londyńskiej FT-SE 100 spadł w minionym roku aż o 24,5%, co było najgorszym rezultatem w jego historii. Podczas sesji wtorkowej zyskał 1,02%, głównie dzięki popytowi na akcje BT Group, która sprzedała udział w firmie SmarTone z Hongkongu. Po przejściowym spadku podniosły się notowania towarzystw naftowych BP i Royal Dutch/Shell, którym sprzyjają wysokie ceny ropy. Giełda frankfurcka była nieczynna, a w Paryżu CAC-40 wzrósł o 1,28%. Na uwagę zasługiwała tam zwyżka notowań giganta medialnego Vivendi Universal, który sfinalizował sprzedaż amerykańskiej spółki wydawniczej Houghton Mifflin.

Ostatnie w minionym roku sesje na rynkach nowojorskich zaczęły się od spadku notowań. Nastroje inwestorów pogorszył niespodziewany spadek zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej, o którym poinformowała firma Conference Board. Wiadomość ta wywołała obawy, że może dojść do zmniejszenia wydatków konsumpcyjnych, podczas gdy od nich zależy najbardziej ożywienie aktywności ekonomicznej. Do zawierania transakcji giełdowych zniechęcały też rosnące napięcia polityczne na świecie. Z niepokojem czekano na rozwój wypadków w Zatoce Perskiej oraz Korei Północnej. Do godz. 21.45 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 0,05%, a Nasdaq stracił 0,29%.

Na najważniejszych parkietach azjatyckich zmiany indeksów nie były jednolite. W Tokio Nikkei 225 spadł o 1,55%, natomiast w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,53%.

W Europie Środkowej nieczynna była giełda praska. W Budapeszcie podczas skróconej sesji BUX wzrósł o 0,77%. Wcześniej zakończyła się też sesja w Moskwie, gdzie RTS podniósł się nieznacznie, o 0,03%. W skali całego roku wskaźnik ten osiągnął drugi co do wielkości wzrost na świecie, ustępując tylko indeksowi giełdy w Karaczi.