Reklama

Bohaterowie bywają zmęczeni

W styczniu lepiej unikać akcji, które w poprzednim roku przyniosły najwyższą stopę zwrotu - wynika z naszej analizy. W ostatnich latach w pierwszym miesiącu nowego roku łatwiej było zarobić na papierach, których kursy najmocniej spadły w poprzednich 12 miesiącach.

Publikacja: 04.01.2003 09:13

W badaniach uwzględniliśmy po 5 spółek, których kursy najmocniej spadły i najmocniej wzrosły w danym roku. Sprawdzaliśmy, jak papiery te zachowują się w styczniu kolejnego roku. Wprowadziliśmy ograniczenie dotyczące obrotów - w zestawieniu uwzględnione są tylko te firmy, na których obroty (liczone pojedynczo) przekroczyły w danym roku średnio na sesję 100 tys. zł.

Problematyczna przewaga

Wydaje się, że przewaga ",lepszych" firm powinna być wyraźna. Przecież to właśnie one znajdują się w trendach wzrostowych, co powinno przyciągać do nich kupujących. Tymczasem przewaga portfela, składającego się ze spółek, których akcje przyniosły najwyższą stopę zwrotu (każda z nich ma równy 20-proc. udział w portfelu), nad outsiderami jest problematyczna. Średnio, w siedmiu ostatnich latach, na spółkach ze szczytu rocznej stopy zwrotu można było zarobić w styczniu następnego roku 10%. To tylko 2 punkty procentowe więcej niż na firmach najgorszych i 2 punkty procentowe mniej niż średnia zmiana indeksu WIG w pierwszym miesiącu nowego roku. Nie dość tego - w ostatnich czterech latach aż 3 razy lepsze okazały się przedsiębiorstwa najgorsze pod względem rocznej stopy zwrotu.

Po raz ostatni solidny zysk w styczniu spółki o najwyższej rocznej stopie zwrotu przyniosły w 2001 roku. W skład portfela wchodziły wtedy: 7bulls, Szeptel, 4Media, Internet Group i Pekpol. Choć piątka to nieco egzotyczna, dała zarobić 11%, na co największy wpływ miała 37-proc. zwyżka kursu 4Media. W styczniu 2002 roku bardzo dobry wynik (+17%) osiągnął portfel straceńców, ale jego skład był chyba równie zaskakujący. We wcześniejszych 12 miesiącach najmocniej spadły kursy Netii, Howella, Elektrimu, Pażura i Stalexportu.

Spółki groszowe

Reklama
Reklama

kontra fundamentalne

Styczeń tego roku powinien przynieść wyraźną przewagę portfela spółek najlepszych w 2002 roku. To wyjątkowo mocne grono zarówno z punktu widzenia analizy technicznej, jak i fundamentalnej. W jego skład wchodzą: Groclin, Dębica, Żywiec, Polifarb i Rolimpex. Przeciwko nim mamy prawdziwy portfel straceńców: 4Media, Howell, Ocean, PIA Piasecki i Szeptel. Poza Szeptelem, który też szybko traci na wartości, wszystkie notowane są głęboko poniżej 1 zł. Nie jest pewne, czy wszystkie te firmy zdołają do końca stycznia utrzymać status giełdowy.

Ponadto takim przedsiębiorstwom nie sprzyja zazwyczaj wzrost blue chipów naszej giełdy. Niespodziewanie mocne rozpoczęcie notowań na światowych giełdach na pierwszej sesji nowego roku wywołało wzmożony popyt na najpłynniejsze walory. To, czy się on utrzyma dłużej, będzie zależeć od nastrojów za granicą. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na pewne zjawisko. Od połowy miesiąca w USA zaczną być publikowane wyniki spółek za IV kwartał. W dwóch poprzednich kwartałach zbiegało się to z rozpoczęciem solidnych wzrostów. Nie można zatem wykluczyć, że tym razem inwestorzy postanowili nie czekać na odjazd pociągu z napisem "wzrosty" i wzmocnieni wiarą w efekt stycznia przystąpili wcześniej do zakupów. To dawałoby pewną przestrzeń dla dalszej poprawy koniunktury, ale też stwarzałoby zagrożenie realizacją zysków w momencie, gdy wyniki będą publikowane.Pozytywnie trzeba odbierać bardzo spokojny sezon ostrzeżeń, gdzie stosunkowo niewiele amerykańskich firm sygnalizowało kłopoty z realizacją wcześniejszych prognoz. W tej chwili nie jest łatwo ocenić, czy była to realna ocena sytuacji, czy też nieuzasadniony optymizm. Raporty dotyczące przedświątecznej sprzedaży nie napawały optymizmem, co zostało potwierdzone przez spadek grudniowego wskaźnika zaufania konsumentów. Sytuacja w sektorze przemysłowym była nadal trudna, choć tu jaskółką nadziei stał się powrót indeksu aktywności ponad poziom 50 pkt. Analitycy oczekują, że zyski przedsiębiorstw w ostatnim kwartale minionego roku poprawiły się, ale jest dość prawdopodobne, że zostało to już uwzględnione w cenach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama