Reklama

Daleko od hossy

Kolejny niepełny tydzień transakcyjny, choć emocjonujący, nie zmienił w istotny sposób sytuacji technicznej głównych warszawskich indeksów. Skupiający największe firmy WIG20 blisko jest zakończenia krótkoterminowego trendu spadkowego, MIDWIG utrzymuje się bardzo blisko najwyższego poziomu, w trwającym już trzy miesiące wzroście.

Publikacja: 04.01.2003 09:14

Zarówno na ostatnich sesjach 2002 roku, jak i na rozpoczynających nowy rok notowaniach czwartkowych, kupujący skutecznie bronili WIG20 przed dalszym spadkiem. Osiągnięte na ostatniej sesji przed świętami minimum na 1153 pkt. utrzymało się. To daje posiadaczom akcji nadzieję na wzrost wartości ich aktywów. szczególnie że po piątkowym ataku popytu wartość WIG20 wzrosła do 1218 pkt.

Przełamana linia trendu

Jeszcze w starym roku udało się przełamać linię trendu, opisującą na wykresie WIG20 cały grudniowy spadek. To można by uznać za sygnał zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy, gdyby nie fakt, że przełamanie nastąpiło przy jednych z najniższych obrotach w całym roku (80 mln zł). Analiza techniczna wymaga, żeby zmiany trendów były potwierdzane przez obroty - szczególnie gdy jest to przejście od spadku do wzrostu. Ten przypadek tych wymagań nie spełnia.

Ale, chyba żeby rzecz jeszcze bardziej zagmatwać, w czwartek analogiczną linię trendu przełamały kontrakty terminowe na WIG20. Być może zatem doszło do zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy. Piszę być może, ponieważ trudno mi zająć stanowisko w sprawie, którą uważam za mało istotną. Żeby wytłumaczyć dlaczego, przejdę do analizy wykresu tygodniowego indeksu.

Długoterminowa

Reklama
Reklama

konsolidacja

Zakładam, że od przełomu września i października 2001 roku trend długoterminowy jest boczny. Jednym ze sposobów "ubrania" tej tendencji w linie wsparcia i oporu jest wykreślenie na wykresie indeksu formacji trójkąta. Dotarcie przez WIG20 do poziomu 1260 punktów na początku grudnia było dokończeniem jednej z fal wewnątrz tej formacji. Górne ramię trójkąta zbliża się do 1230 punktów i właśnie tutaj wyznaczam kres zwyżek. Dlatego właśnie określenie, czy trend krótkoterminowy jest spadkowy, wzrostowy czy boczny, ma dla mnie w tej chwili drugorzędne znaczenie. Bo nawet jeśli jest on wzrostowy, to jego potencjał jest mocno ograniczony.

Można właściwie dojść do wniosku, że nawet dotarcie indeksu do 1260 pkt. będzie dopuszczalne w ramach tego scenariusza. Przekroczenie przez WIG20 górnego ograniczenia formacji trójkąta o 30 punktów (o 2,5%), biorąc pod uwagę jej długoterminowy charakter, będzie mieściło się w ramach statystycznego błędu.

Trwa przygotowanie

do spadku

To, co dzieje się w ostatnich tygodniach na rynku, uważam za przygotowanie do spadku. Mamy już za sobą (lub jesteśmy przy samej jej końcu) pierwszą część zniżek. Na razie WIG20 stracił, od szczytu na początku grudnia, 90 punktów. Teraz czas na odreagowanie początkowej, dość niemrawej fali wyprzedaży. Bykom wciąż się wydaje, że straty są nieduże i szybko uda się je odrobić.

Reklama
Reklama

Tymczasem niski wolumen, który towarzyszył kilkusesyjnemu ożywieniu, sugeruje, że to tylko ruch powrotny w kierunku 1256 pkt. (w piątek obroty gwałtownie wzrosły). W zależności od tego, czy ruch ten dojdzie do samego wierzchołka, czy też zatrzyma się wcześniej, podstawą spadku może być głowa z ramionami lub podwójny szczyt. Bez względu na to, która z tych formacji powstanie na wykresie, będziemy mieli do czynienia z przyspieszeniem marszu na południe. Potwierdzeniem, że tak właśnie dzieje się na rynku, będzie spadek indeksu poniżej 1150 pkt. Zamknięcie indeksu ponad grudniowym wierzchołkiem (1256 pkt.) temu scenariuszowi zaprzeczy. Nawet w tym wypadku będzie daleko do zmiany trendu długoterminowego na wzrostowy. O hossie będzie można mówić dopiero po przekroczeniu przez WIG20 1500 pkt.

MIDWIG utrzymuje

trend wzrostowy

Papierkiem lakmusowym koniunktury jest MIDWIG. Indeks średnich spółek zachowuje się w ostatnim czasie spokojniej od swojego "większego brata". Kiedy już złapie trend, to z reguły trzyma się go przez dłuższy czas. A teraz znalazł się w przełomowym momencie, który takiemu trendowi może dać początek. W ostatnich dwóch miesiącach wartość MIDWIG wzrosła o 100 punktów, bykom udało się zbudować i zrealizować formację podwójnego szczytu.Jednak od początku grudnia indeks nie rośnie, wykres spadł poniżej linii trendu. Na wskaźnikach technicznych ukształtowały się negatywne dywergencje, z których szczególnie istotna jest ta na wykresie MACD. Wskaźnik już od dłuższego czasu znajduje się poniżej średniej. To daje niedźwiedziom nadzieję, że w oparciu o formację podwójnego szczytu dojdzie do zmiany trendu. Zamknięcie sesji poniżej 940 pkt. będzie sygnałem sprzedaży.

Jeśli jednak MIDWIG przezwycięży okres słabości i na zamknięcie sesji wzrośnie ponad 955 pkt., to może zyskać kolejne 100 punktów. W takim wypadku to właśnie średnie spółki mogą być liderem kolejnej fali wzrostowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama