Reklama

Wzrost gospodarczy ważniejszy od walki z inflacją

W związku z zakończeniem w tym roku kadencji prezesów EBC, Banku Anglii i Banku Japonii przeważa pogląd, że nowi szefowie tych instytucji będą tak kształtować politykę pieniężną, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Natomiast ze względu na słabą koniunkturę mniej istotna może okazać się walka z inflacją.

Publikacja: 07.01.2003 08:37

Bieżący rok przyniesie zmiany na stanowiskach prezesów trzech czołowych banków centralnych. W lipcu obecnego szefa EBC Wima Duisenberga ma zastąpić Jean-Claude Trichet. W tym samym miesiącu nowym prezesem Banku Anglii ma zostać obecny wiceprezes Mervyn King. W marcu Bankiem Japonii przestanie kierować Masaru Hayami. Ponadto nie można wykluczyć, że w przyszłym roku stanowisko prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej USA opuści Alan Greenspan.

Perspektywa tak istotnych zmian personalnych skłoniła ekonomistów i uczestników rynków finansowych do rozważań nad możliwością ewentualnej korekty polityki pieniężnej przez wspomniane instytucje. Przeważa pogląd, że wyjątkowo zła koniunktura w gospodarce światowej skłoni banki centralne strefy euro, Wielkiej Brytanii i Japonii do położenia nacisku na działania ożywiające aktywność ekonomiczną. Natomiast mniej uwagi będą musiały poświęcać walce z inflacją.

Przykładem dla banków centralnych powinno być postępowanie Zarządu Rezerwy Federalnej, który nie zawahał się przed obniżeniem w latach 2001-2003 oprocentowania aż dwunastokrotnie. Alan Greenspan uznał bowiem, że większa wydajność pracy pozwala na szybszy rozwój gospodarki bez niebezpieczeństwa nasilenia tendencji inflacyjnych. W USA podstawowa stopa procentowa wynosi obecnie 1,25%, wobec 2,75% w Wielkiej Brytanii i 4% w strefie euro. W Japonii oprocentowanie spadło do 0%.

Przypuszcza się, że już wkrótce EBC, krytykowany za przedkładanie walki z inflacją nad wzrost gospodarczy, uzna jej sprowadzenie do zera za równie niebezpieczne jak wysoki poziom cen.

Antydeflacyjna polityka pieniężna, pobudzająca aktywność ekonomiczną, jest szczególnie potrzebna gospodarce japońskiej, która broni się przed czwartą w ciągu dziesięciu lat recesją. Odejście dotychczasowego prezesa Banku Japonii powinno ułatwić współpracę z rządem, któremu zależy na zahamowaniu deflacji i ożywieniu aktywności gospodarczej. Inwestorzy i analitycy uważają, że najlepszym kandydatem na stanowisko prezesa banku centralnego byłby dawny członek zarządu Nobuyuki Nakahara, który jest zwolennikiem takiej polityki.

Reklama
Reklama

Tymczasem za zaletę nowego szefa Banku Anglii uważa się jego umiejętność właściwego określania celu inflacyjnego. Jako główny ekonomista tej instytucji ustalił w 1992 r. po raz pierwszy dopuszczalny wzrost cen.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama