- Dane z drugiej połowy grudnia są bliższe tego, co działo się w poprzednich latach - stwierdził Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP. - Przynajmniej jeśli chodzi o wzrost wobec I połowy tamtego miesiąca.
Ceny z drugiej połowy grudnia były o 0,2% wyższe niż w pierwszej. Znacznie bardziej zaskakujące były dane z I połowy ubiegłego miesiąca, kiedy doszło do niespotykanego o tej porze roku zjawiska, czyli obniżki cen żywności. Pojawiły się nawet prognozy, iż inflacja w grudniu może być niższa od listopadowej, kiedy wyniosła 0,9%. Według analityków resortu finansów, inflacja mogła spaść do 0,7%.
Po wczorajszych danych ekonomiści raczej nie wierzą w dalszy spadek wskaźnika wzrostu cen i usług.
- Spadek inflacji byłby możliwy, gdyby ceny żywności spadły i nie podrożałyby paliwa, po tym jak poszły w górę ceny ropy naftowej - powiedział Piotr Kalisz. - Sądzimy, że inflacja w grudniu może nieco wzrosnąć - do 1%.
Podobną prognozę mają ekonomiści z Pekao SA. - Sądzimy, że inflacja wyniesie 0,9% - powiedział Jacek Wiśniewski, szef biura prognoz i analiz rynkowych w Pekao SA. Bardziej optymistyczny jest resort finansów - prognozuje 0,8% inflacji w grudniu.