Według cytowanego przez "Timesa" dealera, banki centralne zaczęły już sprzedawać złoto. - Za sporą część obrotów na rynku odpowiadają europejskie banki centralne, którym zależy na zmniejszeniu zapasów oraz zwiększeniu rezerw dolarowych - powiedział gazecie. Wśród krajów, które mogłyby się zdecydować się na taki krok, wymieniane są: Polska, Rumunia, Dania, Norwegia, Bułgaria i Słowacja. Na koniec listopada 2002 banki te posiadały łącznie 387 ton złota. NBP nie upublicznia informacji o wielkości swoich rezerw.
- Obecnie NBP nie rozwa-ża sprzedaży złota ze swoich rezerw dewizowych - zapewnił nas Łukasz Kwiecień, doradca prezesa NBP.
W środę na nowojorskiej giełdzie surowców notowania lutowych kontraktów na kruszec wzrosły o 0,7%, do 350,1 USD za uncję. Ceny złota są obecnie najwyższe od sześciu lat. W ub.r. wzrosły o 25%. Tak znaczącego wzrostu nie notowano od 23 lat. Wysoki popyt na złoto miał związek ze spadkiem cen akcji na świecie oraz osłabieniem dolara.
Głównym powodem zwyżki są obawy o skutki wojny z Irakiem dla rynku ropy naftowej i dolara. Łącznie banki centralne świata posiadają 33 tys. ton złota, co odpowiada około 1/4 wydobytych na powierzchnię zasobów złota.
- Inwestycje w złoto są bardzo ryzykowne. Wystarczy, by jeden lub dwa banki centralne zechciały odsprzedać lwią część swoich rezerw, a skończy się obecna hossa dla tego kruszcu - powiedział przewodniczący działającego Londynie funduszu hedgingowego Lawrence Staden.