- Rzeczywiście doszło do zatrzymania Piotra G - informuje Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Dzisiejsze przesłuchania zadecydują, czy prokuratura wystąpi o areszt.
Areszt się zapełnia
Od kilku miesięcy w areszcie są dwaj zawieszeni członkowie zarządu spółki, którzy pojawili się w niej w związku ze zmianami w akcjonariacie (grupa inwestorów indywidualnych przejęła papiery firmy od Zachodniego NFI). Prokuratura oskarża ich o wyprowadzenie z rachunku przedsiębiorstwa 700 tys. zł. Śledztwo zostało później rozszerzone na poręczenia udzielone przez firmę (w okresie, kiedy kontrolę nad nią sprawowali zatrzymani biznesmeni) żonie Piotra G. - Zatrzymanie inwestora ma związek ze sprawą Ponaru - przyznaje prokurator Kalinowska--Zajdak.
Piotr G. nie występuje w gronie największych akcjonariuszy Ponaru, ale z jego wypowiedzi dla prasy jednoznacznie wynikało, że kontroluje firmę. Do środy był w jej radzie nadzorczej wraz z żoną i teściową. Po środowym walnym, zakończonym sukcesem Skarbu Państwa i NFI z grupy PZU, w radzie pozostała tylko jego teściowa. A to oznacza, że inwestora opuściła część dotychczasowych sojuszników. Być może wpływ na to miały zdecydowane działania prokuratury.
Kto kieruje spółką?