Po zamachach z 11 września 2001 r. Nasdaq planował przeprowadzkę na północ w pobliże słynnego Times Square, na którym na ścianie jednego z budynków wyświetlane są na bieżąco notowania tej giełdy. O rezygnacji zdecydowały kwestie finansowe. Po załamaniu się sektora technologii rynek, gdzie notowano większość akcji tej gałęzi gospodarki, znalazł się w poważnych kłopotach. Wiele spółek upadło lub przestało spełniać nawet stosunkowo liberalne wymagania stawiane przez Nasdaq. Notorycznie opóźniano także debiuty spółek na rynku pierwotnym, a giełda czuje na plecach oddech konkurentów - innych elektronicznych rynków. Liczba notowanych spółek na Nasdaq jest obecnie najniższa od 20 lat. Wszystko to zmniejszyło znacznie wpływy giełdy, która jeszcze niedawno skutecznie doganiała New York Stock Exchange - największy rynek na świecie.

Jednocześnie w USA wciąż utrzymywał się boom na rynku nieruchomości. Dodatkowo ubytek powierzchni biurowej po zamachach terrorystycznych wyśrubował w górę ceny na Manhattanie. Głównym adresem Nasdaqu pozostanie więc nadal 1 Liberty Plaza, a nie 1500 Broadway. Jednak w biurach w pobliżu Times Square pozostanie część pracowników.

Nasdaq jest jedyną nowojorską giełdą, która nie posiada rzeczywistego parkietu - wszystkie transakcje odbywają się drogą komputerową. Zarówno NYSE, jak i Amex mają swoje siedziby oraz parkiety na dolnym Manhattanie i nie planują przeprowadzki.