- Ekopaliwa muszą być bardzo dokładnie kontrolowane. W przeciwnym razie może dojść do wielu nadużyć - twierdzi Andrzej Kulczycki, dyrektor Centralnego Laboratorium Naftowego. Podobnego zdania są inni eksperci. Ich zdaniem, zapisanie w ustawie minimalnego progu (od 1 lipca udział biokomponentów ma wynosić 4,5% w paliwach) może być niebezpieczne, gdyż nikt nie będzie w stanie skontrolować rzeczywistego udziału dodatków pochodzących ze źródeł odnawialnych.
20% benzyn i 30% olejów
poniżej norm
Zgodnie z ekspertyzą CLN, już obecnie około 20% benzyn i 30% olejów napędowych nie spełnia norm jakościowych, obowiązujących w Polsce. Bez odpowiedniego nadzoru paliw, a zgodnie z zapisem o minimalnym progu, jest realne, że paliwa będą w Polsce zawierały 20% ekoskładników, a być może nawet więcej. Takiego zagrożenia obawia się Enrico Paroni, prezes Fiat Auto Poland. - Nie wiem, jak będą się zachowywały samochody, gdy będziemy tankowali paliwa o bardzo wysokiej zawartości bioskładników - zauważa E. Paroni.
Badania jakości paliw ciekłych będą wykonywać akredytowane laboratoria. System kontroli obejmie ponad siedem tysięcy stacji paliwowych w Polsce i zgodnie z założeniami - będzie finansowany z budżetu państwa. Według rządu, koszt wprowadzenia w życie ustawy wyniesie w 2004 roku 11,5 mln zł.