Tydzień temu, kiedy przedstawiliśmy inicjatywę administracji republikańskiej, dotyczącą ożywienia gospodarki za pomocą cięć podatkowych, dywidendy miały być opodatkowane. Plan zakładał jednak ich redukcję o połowę. Teraz już wiadomo, że prezydent Bush poszedł o wiele dalej. Podatek od dywidend ma zostać zniesiony. To z pewnością dobra wiadomość dla 1/4 podatników, która deklaruje w corocznych zeznaniach dochody z tytułu dywidend. Więcej pieniędzy zostanie w ich rękach, a część powędruje na rynek akcji.
Alcoa rozczarowała
Początek stycznia to czas, kiedy korporacje amerykańskie chwalą się swoimi wynikami. Jako pierwsza ze znaczących spółek uczyniła to Alcoa. Tym razem światowy lider w zakresie przetwórstwa aluminium nie miał czym się poszczycić. W środę spółka podała, że w IV kwartale 2002 roku zanotowała 5,06 mld USD sprzedaży i 16 centów zysku na jedną akcję. Te rezultaty zdecydowanie odbiegały od oczekiwań analityków, którzy sądzili, że Alcoa wygeneruje w okresie październik-grudzień ubiegłego roku sprzedaż wyższą o 8% i zysk na jedną akcję o 36% wyższy. Tak się nie stało i akcje tego giganta metalowego na środowej sesji straciły przeszło 10%. Czy jest to zapowiedź niepokojącej tendencji niebywale utrudniającej kontynuację wzrostów na giełdach w Stanach Zjednoczonych? Wydaje się, że Alcoa nie jest wiarygodnym reprezentantem firm DJIA, nie mówiąc już o "szerszych" indeksach jak np. S&P 500 czy Wilshire 5000. Praktyką firm zza oceanu jest prezentacja nie tylko oficjalnych wyników finansowych, ale także (wcześniej) wyników wstępnych (tzw. pre-announcements). Te ostatnie nie wskazują, że będziemy mieć w styczniu do czynienia z wysypem niespodziewanie słabych raportów finansowych. Według obliczeń agencji analitycznej First Call, w IV kwartale 2002 roku 43% firm przedstawiło wyniki wstępne gorsze od oczekiwanych przez Wall Street. 26% z kolei zaskoczyło inwestorów pozytywnie. Gdyby analizować tylko poprzedni kwartał, takie dane należałoby uznać za mocno rozczarowujące. W rzeczywistości nie są tak słabe. W III kwartale ubiegłego roku 54% spółek zaprezentowało wyniki wstępne gorsze od spodziewanych przez rynek. Jeszcze w październiku analitycy uważali, że w IV kwartale dojdzie do 20-proc. wzrostu EPS operacyjnego (obecnie oczekują 11-proc. zwyżki). To znak, że oceny analityków powoli się racjonalizują.
Amerykańskie
indeksy na rozdrożu