Zakończył się proces jak do tej pory największej i najdłużej trwającej fuzji na rynku OFE i PTE. Umowa między właścicielami Skarbca, czyli BRE Bankiem, i Ego, czyli BIG-BG (obecnie Millennium), została podpisana jeszcze w roku 2001. Zakładała fuzję obu PTE i OFE. Jednak Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi - poprzedni nadzorca - dwukrotnie nie udzielił zgody. Dopiero jego następca - Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych - zgodziła się na to połączenie w czerwcu ubiegłego roku. Najpierw doszło do fuzji towarzystw emerytalnych - po niej z akcjonariatu tego PTE wycofał się BIG-BG. Zgodnie z umową, za swoje akcje PTE Skarbiec--Emerytura BIG miał otrzymać od 320 do 380 mln zł.
Wczoraj zakończyła się fuzja funduszy emerytalnych. Wg danych z końca grudnia ub.r., łączna wartość aktywów obu funduszy przekraczała 1,2 mld zł. Daje to nowemu Skarbcowi piątą pozycję na rynku - za OFE AIG (aktywa o wartości blisko 2,7 mld zł), a przed OFE Zurich (niespełna 1,1 mld zł).
Członkowie OFE Skarbiec--Emerytura - po połączeniu - płacą 7,5% w ciągu dwóch pierwszych lat (w Skarbcu przed połączeniem było to 7,9% w ciągu dwóch pierwszych lat, a w Ego - opłata była stała w wysokości 7,9%). Po dwóch latach członkostwa prowizja od składki wynosi 5,9% (w przypadku Skarbca było to 6%).
Ego jest piątym z kolei funduszem emerytalnym, który znika z rynku. Do tej pory - wskutek fuzji czy przejęć - zniknęły OFE Epoka, Rodzina, Pioneer i Arka Invesco. Najbardziej aktywne w przejęciach było PTE Pekao, którego fundusz wchłonął trzy pierwsze z wymienionych OFE.