J. Czekaj nie sprecyzował, czy jego szacunki uwzględniają tylko dług publiczny, czy również wypłaty z tytułu poręczeń i gwarancji. Zgodnie z założeniami rządowymi, przyjętymi w budżecie na 2003 r., sam dług miał wynieść w ub.r. 48,2% PKB, a powiększony o poręczenia i gwarancje 49,8%.
- Ministrowi finansów przyszedł z pomocą GUS, który zmienił metodologię liczenia produktu krajowego. Spowodowało to wzrost wartości produktu krajowego o ok. 20 mld zł i obniżenie relacji długu do PKB - wyjaśnia Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.
Jego zdaniem, należy jednak oczekiwać, że w tym roku dług powiększony o poręczenia i gwarancje przekroczy połowę produktu krajowego. A to by oznaczało, że budżet na 2005 r. będzie konstruowany z uwzględnieniem pierwszej z tzw. procedur ostrożnościowych zawartych w ustawie o finansach publicznych. Zgodnie z nią, relacja deficytu do dochodów budżetowych nie będzie mogła być większa niż w roku poprzednim. Kolejne procedury zostają uruchomione, gdy dług powiększony o gwarancje przekroczy poziom 55%, a następnie 60% PKB. Według Rafała Beneckiego, analityka z Banku Millennium, w przyszłym roku kluczowe znaczenie będzie miało to, czy rządowi uda się zrealizować bardzo ambitne plany dotyczące wpływów z prywatyzacji.
Wielkość zadłużenia jest też istotna z punktu widzenia integracji Polski z Unią Europejską. Jednym z warunków przyjęcia euro, określonych w traktacie z Maastricht, jest utrzymanie długu publicznego w granicach 60% PKB.
Wygląda jednak na to, że Ministerstwo Finansów nie będzie miało z tym problemów. Wystarczą kolejne zmiany metodologiczne. Zgodnie z poniedziałkową wypowiedzią Jarosława Stypy, dyrektora Departamentu Stosunków Międzynarodowych w MF, resort prowadzi obecnie rozmowy z Eurostatem, głównym urzędem statystycznym UE, w sprawie zmiany sposobu liczenia długu publicznego. Chodzi m.in. o włączenie funduszy emerytalnych do sektora finansów publicznych. W tej chwili transfery do OFE traktowane są jako wydatek budżetu, a tym samym powiększają deficyt i dług publiczny. Inaczej będą też ujmowane środki pomocowe z UE.