Grudzień to tradycyjnie jeden z najlepszych miesięcy dla handlu. Koniunkturę napędzają wzmożone zakupy przed świętami Bożego Narodzenia. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w porównaniu z listopadem obroty w handlu rosną średnio o 20%. - Okres wzmożonych zakupów rozpoczyna się w naszych sklepach na początku grudnia, by osiągnąć szczyt w ostatnim tygodniu przed świętami - potwierdza Renata Juszkiewicz, dyrektor przedstawicielstwa niemieckiego koncernu handlowego Metro AG, które ma w Polsce 77 placówek.

Obawy handlowców, czy uda się utrzymać obroty z grudnia 2001 r., były duże. Okazuje się, że nie było tak źle, jak można było przypuszczać. - Zaobserwowaliśmy spadek wartości przeciętnego koszyka zakupów. Jednak dzięki licznym akcjom promocyjnym udało się przyciągnąć do naszych sklepów większą liczbę klientów niż w grudniu 2001 r. Dlatego też udało się nam utrzymać poziom sprzedaży sprzed roku - powiedziała nam przedstawicielka Metro AG. Zastrzegła jednak, że są to dane wstępne. Podobnego zdania jest Agata Paszkowska, rzecznik sieci Carrefour. - Ubiegłoroczne spowolnienie gospodarcze nie miało wpływu na obroty naszych placówek. Dzięki organizowanym promocjom klienci mogli kupić więcej w tej samej cenie. W grudniu obroty zwiększyły się kilkakrotnie w porównaniu z innymi miesiącami roku - twierdzi A. Paszkowska. Inne sieci zaczynają dopiero podsumowywać wyniki sprzedaży. - Pierwsze wstępne wyniki sprzedaży będziemy znali pod koniec stycznia. Mogę tylko powiedzieć, że ostania kolekcja świąteczna spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony klientów - powiedziała nam Joanna Łozińska ze szwedzkiej sieci Ikea.

Widmo recesji spowodowało, że wielkie sieci handlowe przygotowywały się do ubiegłorocznej "operacji gwiazdka" bardzo starannie. Powszechne były promocje cenowe, obejmujące, w zależności od sieci, od kilkuset do tysiąca produktów. - Dzięki analizie wyników sprzedaży z ubiegłych lat oraz badaniom konsumenckim udało się nam wyselekcjonować grupy towarów, które lepiej zaspokajały potrzeby naszych klientów - twierdzi Wojciech Sokół z Tesco.