Reklama

Amerykanie ograniczają wydatki

Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w grudniu w mniejszym stopniu, niż przewidywano. Przypuszcza się, że amerykańskie gospodarstwa domowe ograniczyły wydatki ze względu na coraz większe bezrobocie oraz związany z tym niepokój o przyszłe dochody.

Publikacja: 15.01.2003 08:52

Amerykański Departament Handlu poinformował, że sprzedaż detaliczna w USA zwiększyła się w grudniu 2002 r. o 1,2%, do 308 mld USD. Był to wprawdzie większy wzrost od 0,9% odnotowanych w listopadzie, ale mniejszy od 1,5% spodziewanych przez ekonomistów. Pomijając samochody, sprzedaż nie zmieniła się, podczas gdy miesiąc wcześniej wzrosła o 0,3%.

Godny uwagi wyjątek stanowił popyt na nowe auta osobowe oraz małe ciężarówki, który zwiększył się w grudniu o 5% - najbardziej od października 2001 r. W listopadzie wzrost był niemal o połowę mniejszy i wyniósł 2,6%. Amerykański gigant przemysłu motoryzacyjnego General Motors zwiększył w grudniu sprzedaż aż o 36% w skali rocznej, co było najlepszym wynikiem od 23 lat.

Również dane za cały ubiegły rok wykazały wolniejszy wzrost sprzedaży detalicznej. Wyniósł on 3,4% wobec 3,7% rok wcześniej. Był to pod tym względem najgorszy okres od 1992 r., gdy Departament Handlu zaczął publikować porównywalne dane.

Ekonomiści uważają, że główną przyczyną osłabienia popytu było pogorszenie sytuacji na rynku pracy. W grudniu zatrudnienie straciło 101 tys. osób, tj. najwięcej od dziesięciu miesięcy, a bezrobocie wzrosło do najwyższego poziomu od ośmiu lat. Wprawdzie dochody nadal rosły, ale obawy przed utratą pracy nasiliły obawy przed ich spadkiem. Dlatego Amerykanie ostrożniej podchodzili do zakupów, co można było zauważyć podczas szczególnie nieudanego sezonu świątecznego.

Wolniejszy wzrost popytu konsumpcyjnego odzwierciedlał zresztą ogólną sytuację gospodarczą. Przypuszcza się, że produkt krajowy brutto USA zwiększył się w czwartym kwartale 2002 r. tylko o 1,4% w skali rocznej wobec 4% w ciągu poprzednich trzech miesięcy.

Reklama
Reklama

Prognozy na najbliższą przyszłość nie są zbyt optymistyczne. Ekonomiści spodziewają się wprawdzie w pierwszym kwartale wzrostu gospodarczego o 2,7% oraz zwiększenia wydatków konsumpcyjnych o 2,4%, ale amerykańskie firmy handlowe uważają, że pierwsze półrocze będzie dla nich trudne. Ich zdaniem, oprócz słabej koniunktury ujemnie na sprzedaż detaliczną może wpłynąć spodziewana wojna z Irakiem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama