Złoty umocnił się we wtorek, osiągając poziom 8,65% po mocnej stronie parytetu, w wyniku zwiększonego popytu ze strony inwestorów zagranicznych. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8000, podczas gdy euro na 4,0160.
Wydaje się, że od początku tygodnia widać napływ kapitału na krajowy rynek walutowy. Biorąc pod uwagę banki kupujące złotego, wykluczałbym powiązanie tego z dzisiejszą aukcją pierwotną 10-letnich obligacji. Ponadto, zwykle inwestorzy zagraniczni kupowali złotego po wynikach aukcji, gdy mieli informacje o ilości kupionych obligacji. Dlatego, o ile ktoś nie zna źródła popytu, walka w tym momencie z rynkiem (czyli sprzedaż złotego) nie jest najlepszym pomysłem, mimo rekordowo niskiego poziomu USD/PLN. Chociaż wydaje mi się, że kupno waluty amerykańskiej przy obecnych poziomach powinno w perspektywiekilku miesięcy też przynieść zyski.
Na rynkach światowych euro kontynuuje wzrosty wobec dolara. Na razie nie widać sygnałów redukcji długich pozycji w euro (czyli sprzedaży EUR/USD).