Przedsiębiorcom w rozwoju przeszkadzają wysokie stopy procentowe i skomplikowane procedury bankowe. Taki wniosek można wysnuć na podstawie danych uzyskanych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Ok. 36% małych i średnich firm wymienia te czynniki jako największe bariery.
- Szansą na pozyskanie kapitału jest leasing. Znajduje się on na trzecim miejscu wśród źródeł finansowania, po środkach własnych i kredycie. Firmy leasingowe są bardziej otwarte na pozyskiwanie klientów sektora MSP - uważa Marta Penczar z Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową. I dodaje, że w ten sposób firmy finansują swoje długoterminowe inwestycje. Jej zdaniem sektor MSP nie ma dziś zbyt dużego wyboru. Rynek kapitałowy jest dla niego zbyt drogi, a niektóre formy pozyskiwania wsparcia - jak np. fundusze venture capital - mało znane. - Przedsiębiorcy idą do banku, bo go znają. Często są zdesperowani. Choć godzą się na wyższe oprocentowanie kredytu, to i tak często nie dostają pieniędzy - mówi Marta Penczar.
Tymczasem zdaniem Agnieszki Czarnomskiej z Funduszu Mikro, pożyczającego pieniądze najmniejszym firmom, niedostępność kredytów to mit. Większość firm nie pozyskuje kapitału z zewnątrz, bo ich właściciele nie mają potrzebnego doświadczenia.
- Dziś sytuacja na rynku jest zupełnie inna niż na początku lat 90. Wtedy każdy biznes się opłacał. Teraz intuicja nie wystarczy, potrzeba trochę wiedzy. Wygrają ci, którzy wiedzą, jak w to grać - mówi A. Czarnomska.
Najgorzej pod tym względem jest wśród najmniejszych podmiotów, tzw. mikroprzedsiębiorstw. To firmy zatrudniające mniej niż 5 osób. Stanowią one większość w sektorze, jest ich ok. 1,7 mln. Najwięcej (blisko 40%) działa w handlu i naprawach. Mikroprzedsiębiorstwa boją się zadłużać. Z badań Fundacji CASE wynika, że aż 65% z nich nigdy nie ubiegało się o kredyt bankowy.