Reklama

Biopaliwa pod ostrzałem

Wzrost cen benzyn i ryzyko uszkodzenia silników będą efektem wprowadzenia w życie ustawy o organizacji rynku biopaliw i biokomponentów - uważają eksperci ankietowani przez PARKIET.

Publikacja: 17.01.2003 09:28

Podobnego zdania są firmy petrochemiczne, głównie PKN Orlen i Rafineria Gdańsk. Wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju i poprawa sytuacji terenów wiejskich - to z kolei zalety, na jakie powołuje się lobby rolnicze. Do końca tego tygodnia decyzję w sprawie ustawy musi podjąć prezydent.

- Największą korzyść z wprowadzenia obowiązku dodawania biokomponentów do paliw odniosą nie poszczególne firmy, ale całe społeczeństwo - uważa Kazimierz Żmuda, wicedyrektor Departamentu Gospodarki Ziemią i Infrastruktury Wsi w Ministerstwie Rolnictwa. - Ustawa o organizacji rynku biopaliw zwiększy przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne kraju. Światowe zasoby ropy naftowej szybko się kurczą. Szacuje się, że wystarczą jeszcze na około 50 lat. Poza tym stworzone zostaną nowe miejsca pracy, co pozwoli na szybszy wzrost gospodarczy kraju - tłumaczy dyrektor Żmuda.

Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, przyznaje, że na całym świecie szuka się paliw mogących zastąpić produkty ropopochodne. - Autorzy ustawy nie przedstawili jednak analizy jej wpływu na rynek paliw płynnych w Polsce - zaznacza.

Chronić klientów i rolników

- Zwiększenie produkcji biopaliw spowoduje wzrost zapotrzebowania na środki dla rolnictwa i materiały budowlane - uważa K. Żmuda. Jego zdaniem, rolnictwo w krótkiej perspektywie czeka limitowanie produkcji żywności. A to nie spowoduje wzrostu dochodów na wsi i nie zwiększy szans na modernizację zlokalizowanych tam zakładów pracy. Rozwiązaniem jest działalność na rzecz sektorów innych niż spożywczy.

Reklama
Reklama

Do wytwarzania biokomponentów będzie można używać tylko roślin zebranych na terytorium Polski. Ustawa dopuszcza zakupy za granicą, jeżeli np. w przypadku klęsk żywiołowych nasze zbiory okażą się niewystarczające. Sejmowa Komisja Europejska przestrzegła jednak, że zapisy dotyczące pochodzenia surowców lub gotowych produktów naruszają zasadę swobodnego przepływu kapitału w ramach Wspólnoty Europejskiej.

Bez koncesji ani rusz

Produkcja biopaliw będzie koncesjonowana. - Ustawa tworzy warunki, które niewiele mają wspólnego z wolnym rynkiem - uważa Aurelia Kuran-Puszkarska. - Rozwiązania proponowane w ustawie zwykle okazują się korupcjogenne. Przyznawanie limitów na produkcję biokomponentów byłoby dopuszczalne w sytuacji, gdyby były one dostępne na rynku w nadmiarze - twierdzi Andrzej Kulczycki, prezes Centralnego Laboratorium Naftowego.

Zdaniem dyrektora Żmudy, konsumenci nie wiedzą, że często kupowali i kupują benzynę zawierającą bioetanol, który podnosi m.in. liczbę oktanową czy też jakość spalania. - Od prawie 10 lat do paliw dodawane są składniki ekologiczne, ale producenci nie mają obowiązku informowania o tym konsumentów. Również nowa ustawa nie przewiduje takiego obowiązku w przypadku, kiedy sprzedawane paliwa będą spełniały wymagania jakościowe dla benzyn czy olejów napędowych - stwierdził K. Żmuda.

W wysoką jakość paliw zawierających minimum 4,5% ekoskładników wątpią jednak niektórzy eksperci. "Podstawowym problemem związanym z produkcją benzyn zawierających bioetanol jest wydzielanie się wody, czego bez wprowadzenia szczególnych środków zapobiegawczych, nie sposób uniknąć" - czytamy w opinii Instytutu Technologii Nafty. Innymi słowy, jeżeli w biopaliwie jest za dużo wody, to się ona wytrąca, co powoduje obniżenie liczby oktanowej benzyny i pogorszenie się jej jakości. - Problem paliw z dodatkiem ekoskładników dotyczy przede wszystkim ich jakości. Już teraz około 20% benzyn nie spełnia norm. Po zwiększeniu udziału bioskładników sytuacja może się znacznie pogorszyć - uważa dr Andrzej Kulczycki. - W Polsce jednym z najważniejszych problemów towarzyszących wprowadzaniu w życie zapisów ustawy o organizacji rynku biopaliw jest konieczność odwodnienia całej sieci dystrybucji. Musiałaby to być olbrzymia akcja, przeprowadzona w jednym czasie - dodaje.Brać przykład z Unii

Przeciwnikiem wprowadzenia w życie ustawy o biopaliwach w obecnym kształcie jest między innymi Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, zrzeszająca zagranicznych dystrybutorów (m.in. Shell, Statoil czy BP). Jej przedstawiciele również ostrzegają, że obniży się jakość benzyn. Według nich, lepiej byłoby stopniowo podwyższać w paliwie poziom ekoskładników.

Reklama
Reklama

Podobnego zdania jest Centralne Laboratorium Naftowe. - Uważam, że do paliw powinno się dodawać ekokomponenty, jednak zwiększanie się ich udziału powinno następować stopniowo. Na przykład tak, jak się to robi w krajach Unii Europejskiej. Tam realizuje się również programy pilotażowe i obserwuje efekty dodawania coraz większej ilości dodatków ekologicznych - mówi Andrzej Kulczycki. Podobną opinię wyraża A. Puszkarska. - Mam wątpliwości, czy tempo nie jest za szybkie. Ustawa idzie w tej sprawie dalej niż rozwiązania obowiązujące w Unii Europejskiej - zaznacza prezes PIPP.

Zastrzeżenia ma też Instytut Technologii Nafty. "Chociaż zgodnie z ustawodawstwem UE proces wprowadzania na rynek paliw alternatywnych, w tym biopaliw, jest nieunikniony, to jednak powinien następować wolniej" - czytamy w opinii ITN. Podobne stanowisko zajął Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Rafineryjnego. Jego zdaniem, do 30 czerwca tego roku nie jest możliwe uruchomienie produkcji biopaliw w całym kraju. "Przy takim tempie wprowadzania w życie ustawy należy się obawiać nadużyć w sieci dystrybucji i ujemnych skutków dla użytkowników samochodów" - piszą eksperci OBRPR.

Rafinerie mówią tak,

ale wolniej

Przeciwko ustawie opowiadają się też dwie największe w Polsce rafinerie: gdańska i płocka. Rafineria Gdańsk, która do 60% swoich benzyn od 2001 r. dodaje od 4,5 do 5% ekokomponentów, popiera działania zmierzające do utworzenia stabilnego rynku biopaliw w Polsce. - Produkcja i przesyłanie paliw z dodatkiem naturalnych składników wymaga jednak szeregu przedsięwzięć logistycznych oraz nowych, czasochłonnych i kosztownych, inwestycji. Benzyna z bioetanolem nie może być przesyłana rurociągami. W związku z tym w hurcie, przed wprowadzeniem benzyn do sprzedaży, konieczne będzie zainstalowanie urządzeń do dozowania etanolu - mówi Marcin Zachwatowicz, rzecznik prasowy RG. Podkreśla, że zarówno w Polsce, jak i w Europie, brak jest norm dotyczących paliw z dodatkiem estrów, brakuje też metody oznaczania zawartości estrów w oleju napędowym i lekkim oleju opałowym. - W Polsce dla biopaliw z oleju roślinnego do silników Diesla ustalone zostały Wojskowe Tymczasowe Warunki Techniczne oparte o przestarzałą normę niemiecką, znacznie mniej rygorystyczne pod względem jakościowym niż normy europejskie. Efektem może być import paliw gorszej jakości - zaznacza M. Zachwatowicz.

"Pośpiech może okazać się szkodliwy zarówno dla użytkowników samochodów, jak i producentów. Nie przyniesie także oczekiwanych skutków w postaci poprawy sytuacji ekonomicznej polskich rolników" - czytamy w oświadczeniu PKN Orlen. Płocki koncern wskazuje na brak przejrzystych reguł i odwołanie się, jeśli chodzi o rozwiązania w ustawie, do systemu nakazowo-administracyjnego, przy jednoczesnym braku systemu monitoringu jakości biopaliw. W efekcie, ocenia koncern, straty przewyższą zyski, a szara strefa w tej dziedzinie poszerzy się.

Reklama
Reklama

Poszkodowani konsumenci

Producenci samochodów i federacje konsumentów nie są zadowolone z ustalenia minimalnego poziomu zawartości ekoskładników na 4,5%. - Mam obawy, że poziom ten będzie przekraczany - mówi Enrico Pavoni, szef Fiat Auto Poland. Zaznacza, że silniki Fiata są przystosowane do biopaliwa, jednak nie jest w stanie stwierdzić, jak będą się zachowywały, jeżeli paliwo będzie zawierało znacznie więcej ekoskładników. Z kolei Małgorzata Niepokulczycka, prezes Federacji Konsumentów, twierdzi, że niektórzy producenci samochodów będą udzielali krótszych gwarancji. - Generalnie biopaliwa mogą się okazać szkodliwe głównie dla starszych samochodów, a takich jest w Polsce najwięcej. Mam obawy, że w tych przypadkach straty będą musieli ponieść sami konsumenci, którzy na stacji benzynowej nie będą mogli kupić paliwa bez dodatku ekoskładników - twierdzi M. Niepokulczycka.

Argumenty ekspertów przeciw podpisaniu przez prezydenta ustawy:

4 Brak odpowiedniego systemu monitoringu (Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Rafineryjnego).

4 Odebranie użytkownikom swobody wyboru paliwa, co jest sprzeczne z przepisami UE (Instytut Technologii Nafty).

Reklama
Reklama

4 "Ręczne" sterowanie produkcją biokomponentów stwarza możliwość korupcji (Centralne Laboratorium Naftowe)

4 Etanol zwiększa korodujące działanie benzyny, niszczy stal i aluminium. Poza tym łatwo rozpuszcza się w wodzie,

a przez to może powodować korozję żelaznych elementów silnika (Centralne Laboratorium Naftowe).

4 Benzyny z dodatkiem większej ilości ekoskładników mają gorszą wartość opałową.

Może więc wzrosnąć ich ogólne zużycie o około 8-14%, zaś przyspieszenie samochodów

Reklama
Reklama

może się obniżyć nawet o 10% (Instytut Transportu Samochodowego).

4 Utrudniony może być rozruch silnika (Instytut Transportu Samochodowego).

4 Etanol pali się niewidzialnym płomieniem, co może zwiększać zagrożenie pożarowe

(Instytut Transportu Samochodowego).

4 Benzyny zawierające alkohol nie mogą być przesyłane rurociągami, mieszanie tych produktów będzie się

Reklama
Reklama

musiało odbywać w bazach. To może spowodować pogorszenie ich jakości oraz podniesienie ceny

(Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Rafineryjnego).

Argumenty ekspertów za podpisaniem przez prezydenta ustawy:

4 Etanol stwarza możliwość wytwarzania wysokooktanowych paliw. Jest praktycznie nieszkodliwy w przypadku, gdy

np. wycieknie do gruntu czy wód. (Centralne Laboratorium Naftowe).

4 Alkohol etylowy sprzyja dokładniejszemu spalaniu benzyny, przez co obniża stężenie emitowanych

do atmosfery, nie spalonych szkodliwych substancji (Centralne Laboratorium Naftowe).

Jak to jest w Europie?

Obecnie w Polsce zawartość biokomponentów w paliwach kształtuje się na poziomie 1,5%. Jesteśmy więc liderem w Europie. W UE udział biokomponentów w paliwach wynosi średnio 0,32%. W trzech wiodących krajach jest on znacznie większy: Niemcy - 1,3%, Francja - 0,8%, Austria - 0,8%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama