Reklama

Gorsze nastroje na świecie i osłabienie złotego

W nadchodzącym tygodniu nasz rynek będzie powielał zachowania parkietów światowych tak, jak to się dzieje od początku tego roku. Istotne znaczenie może też mieć ewentualne dalsze osłabienie złotego, co na przestrzeni minionych 3 lat nie sprzyjało notowaniom akcji. Gdyby rzeczywiście nastroje zaczęły się pogarszać, najbardziej na tym ucierpią największe spółki.

Publikacja: 18.01.2003 09:17

Najważniejsze wnioski na przyszłość z zakończonego tygodnia notowań dotyczą rynków zagranicznych. Rozpoczęty sezon publikacji wyników amerykańskich spółek w ostatnim kwartale ub.r., oceny perspektyw rynku na rok bieżący i reakcje inwestorów na te wiadomości przekonują do możliwości spełnienia się wariantu, zakładającego zdyskontowanie dobrych informacji w czasie jesiennych zwyżek. Podawane raporty finansowe stają się w tej sytuacji jedynie pretekstem do realizacji zysków. Tak było po znacznie przekraczających prognozy analityków wynikach General Motors, którego akcje spadły na czwartkowej sesji przy dużych obrotach. To, że dobre informacje nie przyczyniają się do wzrostów, a złe spychają indeksy w dół, jest charakterystyczne dla tendencji spadkowych. Na dwóch kolejnych sesjach (w środę i w czwartek) takie zachowania można było zaobserwować. Jeśli podobnie stanie się w piątek (a zapowiadają to słabe wyniki IBM i ostrożne prognozy na 2003 r. Microsoftu), będziemy coraz bliżej wyjaśnienia się kierunku, w jakim indeksy będą podążać w dłuższym terminie. Niestety, zapowiada się, że będzie to kierunek południowy.

Słabszy złoty zły dla akcji

Dwukrotna niespodziewana obniżka stóp procentowych na Węgrzech i interwencje banku centralnego osłabiające forinta, przełożyły się na notowania złotego. Szczególnie ucierpiał on w odniesieniu do euro. Został przekroczony silny średnioterminowy opór w strefie 4,04-4,05 zł, co powinno skutkować ruchem nawet do 4,20 zł.

Każdą zmianę ceny waluty trzeba rozpatrywać w dwóch wymiarach. Po pierwsze, jest ona rezultatem przepływów kapitałowych, często spekulacyjnych. Po drugie zaś, każda zmiana wpływa na działalność poszczególnych firm, na przykład takich, które eksportują, importują lub zaciągają zobowiązania w obcej walucie. Zachowanie giełdowych indeksów jest wypadkową tych dwóch czynników. Analizując korelację kursu złotego do euro i indeksu WIG20 w trzech ostatnich latach, można dojść do wniosku, iż osłabianie się złotego nie jest korzystnym zjawiskiem dla akcji. W każdym przypadku większego niż 5-proc. wzrostu kursu euro indeks spółek o największej kapitalizacji tracił na wartości. Jest to zrozumiałe, gdyż z jednej strony część dużych spółek ma zobowiązania denominowane w tej walucie (droższe euro oznacza większe koszty obsługi), a z drugiej - znajduje tu w pewnym stopniu odbicie proces wycofywania się zagranicznych inwestorów z giełdy (sprzedają akcje, a potem wymieniają złote na euro, co podraża cenę wspólnej waluty).

Forint spadł, a giełda urosła

Reklama
Reklama

Te zależności mogą zdziwić tych, którzy spoglądali na notowania na giełdzie budapeszteńskiej pod koniec tygodnia. Pomimo fatalnych nastrojów w całej Europie BUX zyskał na wartości. Czy więc przedstawione powyżej rozumowanie jest błędne? Nie, jedynie każe sprecyzować wnioski. Na Węgrzech forint w jeden dzień osłabił się względem euro o ok. 6%, czyli dużo. To spowodowało, że tamtejsze akcje w przeliczeniu na wspólną walutę stały się w kilka godzin znacznie tańsze. To mogło zachęcić część inwestorów do ich kupna. Zresztą można zauważyć, iż również u nas tworzeniu lokalnego dołka na indeksie towarzyszyło powstanie lokalnego szczytu na wykresie euro do złotego. Tak było w październiku 2000 r., wrześniu 2001 r. i lipcu 2002 r.

Trzy grupy spółekPodsumowując można stwierdzić, że ewentualne dalsze umacnianie się euro względem złotego do pewnego momentu będzie niekorzystne dla rynku akcji. Zakładając, że spadek kursu naszej waluty jest w części wynikiem wycofywania się zagranicznych inwestorów, ten proces będzie miał największy wpływ na ceny największych spółek. Zresztą w ostatnim czasie zdecydowanie podzieliły się one na trzy grupy. Najlepsze zdołały przebić grudniowe maksima (BZ WBK, Prokom, Softbank, ComputerLand, Świecie) i dlatego najlepiej powinny opierać się zniżkom. Część pozostaje w wielotygodniowych konsolidacjach (Pekao, BPH PBK, PKN, Orbis) i tu możliwa jest dalsza huśtawka nastrojów. Agora, Amica, czy TP SA znajdują się od początku grudnia w trendach spadkowych i dalej powinny tracić na wartości. Osobnym tematem jest BRE, który wybił się w dół z pięciomiesięcznej formacji trójkąta, zapowiadając solidną przecenę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama