Reklama

Ostatnie sesje zapowiadają trwalszą przecenę

Wybicie ponad główną linię trendu, do jakiego doprowadziła szarża byków z początku stycznia, okazało się fałszywe. Przełamanie linii trendu wzrostowego z okresu październik 2002 - styczeń 2003 r. jest czytelnym sygnałem siły niedźwiedzi, które sprowadzą kurs akcji Prokomu przynajmniej do poziomu średnioterminowego wsparcia przy 120 zł.

Publikacja: 23.01.2003 09:17

Rozpoczęty w październiku zeszłego roku trend wzrostowy zdołał dość szybko doprowadzić do pokonania średnioterminowej linii trendu spadkowego, prowadzonej po wierzchołkach z maja, a następnie sierpnia i września 2002 r. Linia ta wyznaczała zaporę dla wzrostów przez cztery miesiące. Odwrócenie zniżkowej tendencji miało gwałtowny charakter. Jego podstawą była formacja "V". Rozpoczęte w październiku 2002 r. wzrosty doprowadziły wykres kursu w okolice długoterminowego oporu, jaki wyznacza prosta łącząca historyczny szczyt oraz lokalne maksimum koniunktury z maja 2002 r. Byki przypuściły atak i na ten opór, napędzane nadzieją na realizację wzrostowego scenariusza, zakładającego wystąpienie "efektu stycznia".

Kontynuacja zwyżek

pod znakiem zapytania

Jednak ostatnie sesje przekonały nas, że kontynuacja scenariusza pozytywnego dla posiadaczy akcji nie jest możliwa. Gdy spojrzymy na tygodniowe świece, to okaże się, że siła byków była jedynie pozorna i krótkotrwała. Po ukształtowaniu wysokiej, białej świecy kolejne dwa tygodnie przyniosły niższe zamknięcia. W efekcie na wykresie powstały dwie formacje - wisielec kończący drugi tydzień stycznia i spadająca gwiazda na koniec kolejnego okresu.

To wystarczyło, by zmienić obraz rynku w średnim terminie. Negatywne dywergencje na dziennych wskaźnikach Ultimate, MACD i RSI oraz pozostający w zasadzie od maja zeszłego roku w trendzie spadkowym wskaźnik akumulacja-dystrybucja także nie pozostawiają złudzeń co do stanu rynku i jego perspektyw. W konsekwencji niedźwiedzie doprowadziły do przebicia w dół linii wzrostów z okresu październik 2002 - styczeń 2003 r. W kolejnych dniach obserwowaliśmy ruch powrotny. Środowa sesja przekonuje nas, że wybicie w dół jest wiarygodne, bo poparte obrotami.

Reklama
Reklama

Należy zwrócić uwagę, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat zarówno impulsy wzrostowe, jak też spadkowe przybierały bardzo gwałtowny charakter, nie pozostawiając wiele czasu na decyzje inwestycyjne. Ich odwlekanie powodowało pogłębianie strat lub to, że nasze zyski topniały. Fala wzrostowa z października 2001 r. trwała 8 miesięcy, spadkowa korekta była dwukrotnie krótsza, ale sięgnęła aż 73 zł (44%).

Kurs może spaść

w okolice 100 zł

Obecne zwyżki trwały ok. 3,5 miesiąca, więc możemy oczekiwać - posługując się historyczną analogią - przynajmniej 1,5 miesiąca spadków, które sięgną około 104 zł. Nieznacznie niżej - na poziomie 102 zł - przebiega linia łącząca dołki koniunktury z końca września 2001 r. oraz początku października 2002 r. Do czasu osiągnięcia tychże poziomów posiadaczom gotówki można zalecić pozostawanie poza rynkiem walorów Prokomu.

Większy dylemat mają wszyscy, którzy napełnili swoje portfele w oczekiwaniu na pokonanie długoterminowych oporów. Cień nadziei pozostawia jeszcze tygodniowy MACD, który nadal utrzymuje wcześniej wygenerowany sygnał kupna, ale już jego histogram zniżkuje, sugerując zachowanie dużej ostrożności. Tym bardziej że wskaźnik ten w przeszłości dawał bardzo mylne i opóźnione sygnały. Jednocześnie straszy dynamika poprzedniego impulsu spadkowego.

Dlatego warto przyjąć, że pokonanie średniej kroczącej z 15 sesji (133,5 zł) oraz szczytu poprzedniego impulsu wzrostowego (134,5 zł) są wystarczającymi powodami, aby nie czekać z opróżnieniem portfela z tych akcji. W krótkim terminie zatrzymania spadków oczekiwałbym na poziomie około 120 zł, gdzie przebiega wsparcie wyznaczane przez lokalne szczyty z sierpnia i października 2002 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama