Kluczową formacją na wykresie tej spółki jest rozpoczęty na jesieni 2001 r. ruch horyzontalny. Zawierał się w przedziale 8,50 zł, wyznaczanym przez historyczne minimum i 14,80 zł, związanym z maksimum z połowy października 2001 r. Poprzedziła go silna przecena, która wystąpiła w niedługim czasie po giełdowym debiucie. Warto zauważyć, że na naszym rynku jest to zachowanie dość charakterystyczne, bo staje się udziałem dużej grupy walorów wchodzących na rynek giełdowy.
Wykres tygodniowy
bardziej optymistyczny
Obecnie nie można jednoznacznie rozstrzygnąć, czy trend spadkowy już się zakończył. Dzieje się tak dlatego, że różne wnioski wynikają z wykresu dziennego i tygodniowego. Na tym pierwszym w ostatnich dniach listopada ub.r. doszło do wybicia w górę ponad opór przy 14,80 zł, ale kolejne tygodnie przyniosły pogorszenie koniunktury i powrót poniżej tego poziomu. To osłabia wnioski dotyczące zmiany trendu na wzrostowy, ale jeszcze ich nie neguje. Zwróćmy uwagę, że od szczytu z października 2001 r. można wyprowadzić łagodnie opadającą prostą. Została ona przełamana na początku listopada ub.r. i w tym kontekście grudniowe osłabienie koniunktury można interpretować jako ruch powrotny, po którym nastąpi dalsza część zwyżek. Takie postrzeganie sytuacji na rynku papierów Taleksu uzasadnia wykres w ujęciu tygodniowym. Na nim szczyt z października 2001 r. znalazł się na wysokości 14 zł. Po jego przełamaniu pod koniec minionego roku popyt zdołał w pierwszym tygodniu nowego roku zatrzymać zniżki mniej więcej na tym poziomie. Dlatego można oczekiwać wypełnienia zasięgu ruchu, wynikającego z wysokości trendu bocznego. W zależności od przyjętej metody obliczeń otrzymujemy wtedy 19,50 zł dla wartości bezwzględnych i 23 zł w ujęciu procentowym.
Dwie przeszkody