ING pilnie strzeże tajników swojej strategii inwestycyjnej. Na pytanie PARKIETU o to, jakie spółki powinny dać w tym roku najwyższą stopę zwrotu, prezes towarzystwa Mirosław Panek stwierdził tylko: O takich szczegółach mówić nie możemy. Jedynym wskazanym przez TFI przykładem atrakcyjnej firmy jest handlujące odzieżą LPP. Wiadomo również, że ING pozytywnie ocenia sektor oponiarski, przede wszystkim ze względu na oczekiwaną wysoką dywidendę. Zarządzający nie chcą też mówić o żadnych prognozach dla rynku. Inne TFI szacują, że akcje powinny dać w tym roku zyski na poziomie 15-20%, a obligacje 6-8%.

W opinii ING, inwestorzy skoncentrują się w tym roku na funduszach, które inwestują na giełdzie tylko część swojego portfela, tj. zrównoważonych i stabilnego wzrostu. - Już od jakiegoś czasu zwiększył się napływ środków do naszego funduszu Emerytura Plus. Wzrosło też zainteresowanie portfelami zrównoważonymi, oferowanymi przez ING Investment Management - mówi M. Panek.

Pozytywny wpływ na wycenę akcji na GPW powinny mieć, w opinii ING, m.in. ożywienie w gospodarce, poprawa wyników spółek, zbliżające się członkostwo Polski w UE i napływ nowych środków do OFE. Znacznie mniej niż w ub.r. będzie natomiast można zarobić na obligacjach. ING oczekuje m.in. spadku zainteresowania polskimi papierami ze strony inwestorów zagranicznych. - Wahania kursu złotego zniechęcą część graczy do inwestowania na naszym rynku - twierdzi M. Panek.

Aktywa funduszy i portfeli zarządzanych przez ING wyniosły na koniec roku 3,9 mld zł. W tym roku ich wartość powinna wzrosnąć do ponad 5 mld zł. TFI zarobiło w 2002 r. na czysto 2,3 mln zł (0,5 mln zł więcej niż rok wcześniej), a IM - 1,6 mln zł.