Hiszpańskie instytucje finansowe przyjęły z zadowoleniem zniesienie na początku stycznia 18--proc. podatku od zysków kapitałowych, którym obciążano inwestorów zmieniających fundusze powiernicze. Analogiczne zmiany w przepisach wprowadzają też inne kraje Unii Europejskiej, aby stworzyć zachęty do oszczędzania i poprzez harmonizację prawa umożliwić lokowanie kapitałów za granicą.
Wprowadzone w tym roku ulgi podatkowe powinny ułatwić hiszpańskim funduszom powierniczym przezwyciężenie kryzysu, który dotknął je w ciągu ostatnich trzech lat w związku ze spadkiem notowań na rynku akcji. W 2002 r. wartość ich aktywów zmalała o 4%, gdyż inwestorzy wycofywali kapitały, aby ulokować je tam, gdzie oczekiwali większego zwrotu, m.in. w nieruchomości.
Według grupy finansowej Inverco, bieżący rok powinien przynieść 10-proc. wzrost zasobów zgromadzonych w funduszach powierniczych do około 187 mld euro. Jednak obok zwiększonych możliwości instytucje te muszą się też liczyć z zaostrzoną konkurencją.
W najlepszym położeniu są duże banki, które mogą sobie pozwolić na obniżenie prowizji, dodatkowe zachęty finansowe oraz kosztowne kampanie reklamowe. W zarządzaniu aktywami dominują na rynku hiszpańskim Banco Santander Central Hispano, Banco Bilbao Viscaya Argentaria oraz czołowe banki oszczędnościowe w Madrycie i Barcelonie. Niektóre z nich uruchomiły nowe fundusze gwarantujące zyski nawet przy spadku notowań. Na ogół określa się wówczas minimalny czas lokaty.
Mniejsze firmy finansowe zamierzają skupić uwagę na obsłudze zamożniejszej klienteli. Natomiast największe problemy mogą mieć banki średniej wielkości. Nie dysponują one bowiem dostatecznymi środkami, aby zaoferować inwestorom dodatkowe korzyści, a obniżenie prowizji grozi zmniejszeniem podstawowych wpływów. Nie mają też rozbudowanej sieci dystrybucyjnej.