Reklama

Koncert życzeń a codzienna proza

Publikacja: 25.01.2003 09:36

Każdy z nas ma poglądy. Wielu formułuje prognozy i oczekiwania. Ale niewielu lubi nimi szafować. Ja właśnie należę do tej ostatniej grupy. Ale z okazji nowego roku postanowiłem śmiało odsłonić swoje przewidywania. Zawęziłem je do dziesięciu wybranych zmiennych z kilku dziedzin gospodarki, polityki i rynku finansowego. Wszystkie odnoszą się do 2003 roku.

 1. Gospodarka nie osiągnie przewidywanego przez rząd wzrostu PKB na poziomie 3,5%.

 2. Rada Polityki Pieniężnej osiągnie cel inflacyjny w przedziale 2-4%.

 3. Polacy zaakceptują członkostwo Unii Europejskiej w referendum.

 4. Kapitalizacja akcji na GPW przekroczy na koniec roku 120 mld zł.

Reklama
Reklama

 5. Rentowność 52-tygodniowych bonów skarbowych przekroczy 6%.

 6. Zapadnie decyzja o powołaniu nowej, znaczącej partii politycznej.

 7. Złoty umocni się nieznacznie w stosunku do dolara, który będzie kosztował 3,70 zł na koniec roku.

 8. Ani PZU, ani PKO BP, ani LOT nie zostaną sprywatyzowane w 2003 roku.

 9. PKB na mieszkańca wzrośnie do nieco ponad 5100 dolarów, co uplasuje Polskę na przedostatnim miejscu wśród 10 państw - kandydatów do UE.

10. Adam Małysz zakończy sezon pucharu świata poza pierwszą piątką.

Reklama
Reklama

Jak widać, jest to mieszanka dobrych i złych wiadomości. W odróżnieniu od innych obserwatorów sceny politycznej, nie przewiduję ani rewolty społecznej, ani dużych wstrząsów politycznych. Polskie aktywa będą trzymały cenę. Ale nie liczmy na znaczną poprawę stanu gospodarki. Hucznie przepowiadane ożywienie nadejdzie w bólach. Dochody wzrosną nieznacznie, a konsumpcja jeszcze mniej.

Jestem pesymistą również, gdy mowa o znaczących zmianach strukturalnych w gospodarce. Przepowiadam zastój w prywatyzacji i dopiero pierwsze przymiarki do reformy podatkowej. Zapomnijmy o sanacji finansów publicznych w 2003 roku. Euforia wygranego referendum znowu podetnie skrzydła inicjatywom proaktywnej polityki transformacji.

Polska gospodarka tkwi w marazmie spowolnienia cyklicznego, ale też jest paraliżowana brakiem wyraźnie określonej linii przeciwdziałania recesji. Rząd jest niechętny prywatyzacji i kapitałowi zagranicznemu oraz faworyzuje monopolistyczne utrzymanie państwowej własności nad całymi sektorami (cukier, stal, energia). Propodażowe cięcia podatków bezpośrednich, by stymulować inwestycje prywatne, wydają się filozoficznie nie do przyjęcia nie tylko przez koalicję rządzącą, ale też przez innych. Kapitalizm wychodzi z mody jako forma wydajnej i społecznie sprawiedliwej organizacji gospodarczej. Nie wróży to dobrze.

Mam wrażenie, że niewielu Polaków zdaje sobie sprawę, jak znacznie pogorszyła się pozycja kraju w świecie w ciągu ostatnich lat. W zestawieniach indeksów wolności gospodarczej, konkurencyjności międzynarodowej czy stopnia korupcji Polska jest bliżej końca niż czołówki grupy krajów transformacji. Jest też jednym z biedniejszych państw kontynentu. Żywię nadzieję, że siły polityczne przebudzą się z letargu i przełamią inercję. Nic tak nie poprawia nastroju i nie budzi nadziei, jak rozpoczęcie pracy i wiara w słuszność działania.

W tym kontekście mam też swój własny "koncert życzeń" na 2003 rok. Jest to dziesięć dezyderatów, których urzeczywistnienia chciałbym doświadczyć. To mój mały wkład w pozytywne myślenie i działanie.

 1. Odstąpienie od zamysłu jak najwcześniejszego przyjęcia euro jako waluty krajowej.

Reklama
Reklama

 2. Zaniechanie pobierania podatków dochodowych od firm (stawka 0%) w zamian za kompensacyjne podwyższenie podatków pośrednich.

 3. Utworzenie agencji z prawdziwego zdarzenia, aktywnie wspierającej inwestycje zagraniczne (na wzór Wielkiej Brytanii, USA, Czech).

 4. Wprowadzenie nieopodatkowanych indywidualnych kont emerytalnych.

 5. Automatyczne zawieszenie notowań - z groźbą wycofania z rynku - akcji firm publicznych, w których działają więcej niż jeden zarząd lub rada nadzorcza. 6. Wprowadzenie do ustawodawstwa zasady "eminent domain" (zasada przymusowego wykupu np. nieruchomości przez Skarb Państwa za odszkodowanie).

 7. Wycofanie się z arbitrażu, przyznanie do błędów w prywatyzacji PZU i natychmiastowa sprzedaż pozostających w posiadaniu państwa akcji firmy.

Reklama
Reklama

 8. Uwolnienie rynku najmu nieruchomości komercyjnych, będących w posiadaniu gmin.

 9. Zrównanie zasad opodatkowania dochodów z obligacji skarbowych i prywatnych.

10. Osiągnięcie przez Martę Domachowską przynajmniej półfinału juniorów w dowolnym turnieju tenisowym Wielkiego Szlema.

Do siego roku!

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama