FinLife, należący do fińskiego Suomi Mutual, działa pod swoją marką dwa lata (pod koniec 1999 r. Finowie przejęli podupadający biznes od amerykańskiej Cigna International). W tym czasie, według Bogusława Sosnowskiego, prezesa firmy, udało się skonsolidować aktywa, wdrożyć nowy system informatyczny oraz uporządkować struktury sprzedaży. Firma postawiła na grupowe ubezpieczenia członków związków zawodowych i organizacji społecznych, mają być także rozwijane - dzięki współpracy z bankami i firmami pośrednictwa kredytowego - ubezpieczenia kredytobiorców (posiadaczy ROR i kart kredytowych). - Trudna sytuacja na rynku ubezpieczeń dla klientów indywidualnych zmusiła nas do koncentracji na grupach docelowych i niszach, w których jesteśmy obecni. Pozwoli to znacznie zwiększyć przychody ze składek przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów operacyjnych spółki - wyjaśnia prezes Sosnowski. Ubezpieczenia grupowe to koło zamachowe sprzedaży FinLife, głównie dzięki tej ofercie firmie udało się zwiększyć w 2002 r. przypis składki brutto o około 70%, do 18,7 mln zł. Dlatego też podjęto w ostatnim czasie decyzję o połączeniu pionów sprzedaży ubezpieczeń grupowych i indywidualnych. Dopiero w oparciu o bazę klientów zbiorowych będzie rozwijana sprzedaż produktów dla klienta indywidualnego.
Zarząd FinLife zakłada ambitnie, że do 2006 r. osiągnie 1,5-proc. udział w rynku. Wymagałoby to jednak zwiększania przypisu składki brutto o przynajmniej 50% rocznie, co może być trudne do osiągnięcia. W rozwoju firmy mogłyby więc pomóc przejęcia. Tajemnicą poliszynela jest, że takie próby już czyniono. Do transakcji nie doszło jednak z powodu wygórowanych żądań cenowych właścicieli, m.in. Gardy Life oraz Polisy Życie. - Na pewno nie będziemy podejmować takich działań w 2003 r,. gdyż w tym czasie chcemy skupić się na zakończeniu procesu wewnętrznej konsolidacji struktur i poprawie efektywności. Nasi właściciele zdają sobie sprawę, że na rynku mogą przetrwać jedynie duże firmy, dlatego też nie wykluczamy przejmowania innych podmiotów w kolejnych latach - powiedział prezes Sosnowski.