- W ciągu najbliższych dwóch lat nie powinny nastąpić (na rynku) znaczące zmiany - mówił Gates podczas uroczystości powołania specjalnego funduszu na rzecz rozwoju badań nad globalnymi problemami zdrowotnymi ludzkości. Fundacja Melindy i Billa Gatesów przeznaczyła na ten cel 200 mln USD. Także obecnie - zdaniem szefa Microsoftu - gospodarka USA i w innych regionach świata wciąż znajduje się w fazie stagnacji.

Wygłoszone w szwajcarskim Davos przez Gatesa opinie pokrywają się z opiniami analityków z Wall Street. Według szacunków UBS Warburg, tegoroczne wydatki inwestycyjne w sektorze IT będą wciąż niższe o 3,9% od rekordowego poziomu z przełomu stuleci.

Największe spółki technologiczne informowały w okresie ogłaszania swoich raportów kwartalnych o znacznym ograniczeniu wydatków inwestycyjnych. Najpoważniejszą z nich był Intel, który zmniejszy nakłady z 4,7 mld USD do 3,5-3,9 mld USD. Szefowie największego producenta mikroprocesorów na świecie nie ukrywali, że najbliższe dwa lata na rynku będą bardzo trudne.

Mimo tak negatywnych sygnałów, nakłady inwestycyjne w sektorze IT w USA powinny w 2003 r. zwiększyć się w porównaniu z bardzo kiepskim 2002 r. o kilka procent - mówi większość prognoz. Jedynie Goldman Sachs przewiduje spadek o 2-3%.

Jedną z niewielu gałęzi sektora IT, która przedstawiła nie najgorsze prognozy, są spółki produkujące sprzęt do telekomunikacji bezprzewodowej. Takie firmy, jak Nokia, Qualcomm i Texas Instruments przedstawiły niezłe raporty kwartalne, często lepsze od prognoz analityków.